Napięcie rośnie w miarę zbliżania się do wielkiego półfinału Mistrzostw Świata 2026 w Arlington w Teksasie. Po zwycięstwie Hiszpanii nad Belgią w ćwierćfinale, wschodząca gwiazda Barcelony, Lamine Yamal, zasugerowała, że to Francja powinna odczuwać presję, biorąc pod uwagę historię spotkań obu drużyn.
Konate szybko zdementował te doniesienia. Zapytany, czy Francja obawia się Hiszpanii, odpowiedział stanowczo: Nie. Szczerze mówiąc, nie zwracamy uwagi na wszystko, co mówi się przed meczem. Podkreślił, że kluczem jest utrzymanie pokory i unikanie pułapek, zwłaszcza w tak ważnym momencie. Może mówić, co chce. Przygotujemy się do meczu najlepiej, jak potrafimy, i mam nadzieję, że po jego zakończeniu wynik będzie po naszej stronie.
Obrońca jest przekonany, że drużyna Didiera Deschampsa nie może skupiać się wyłącznie na jednym zawodniku. Uważa, że prawdziwym zagrożeniem jest zbiorowa siła La Roja. Kiedy zapytano go o plan taktyczny wobec młodego skrzydłowego, Konate wyjaśnił: Szczerze mówiąc, nie myśleliśmy konkretnie o tym. Hiszpania to wyjątkowa drużyna, z wieloma graczami światowej klasy. Ale celem nie jest skupianie się tylko na jednym zawodniku, ponieważ cała drużyna może sprawić problemy. To nie tylko Lamine – to cała Hiszpania.
Hiszpania miała ostatnio przewagę, pokonując Francję w półfinale Euro 2024, ale Konate wskazał na konkretne okoliczności, które jego zdaniem wpłynęły na tamten wynik. Nie będziemy kłamać: to był bardzo trudny mecz. Ale, szczerze mówiąc, jeśli będziemy ze sobą szczerzy – i z całym szacunkiem dla każdego zawodnika francuskiej drużyny narodowej – linia wyjściowa, która wyszła wtedy na boisko przeciwko Hiszpanii, zwłaszcza w obronie, składała się z wielu zawodników, którzy nie zdążyli jeszcze wykształcić żadnej chemii między sobą. To był pierwszy raz, kiedy wszyscy graliśmy razem, i to skomplikowało sprawy. Myślę, że gdyby ta sytuacja wyglądała inaczej, szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby mecz potoczył się tak samo.
Konate odniósł się również do swojego osobistego kamienia milowego po podpisaniu kontraktu z Realem Madryt. To największy klub w historii. Dopóki nie włożysz tej koszulki, naprawdę tego nie rozumiesz. Jego natychmiastowym priorytetem pozostaje jednak doprowadzenie Francji do trzeciego z rzędu finału Mistrzostw Świata.
Francja nie obawia się indywidualności, lecz siły całego zespołu Hiszpanii.