Ousmane Dembele pokazał swoją klasę, strzelając hat-tricka w meczu z Norwegią, czym przyćmił oczekiwane starcie Kyliana Mbappe z Erlingiem Haalandem.
Triumf Francji nad Norwegią był w dużej mierze zasługą znakomitej postawy Ousmane'a Dembele. Norwegowie, decydując się na rotację składu i pozostawienie na ławce kluczowych graczy, takich jak Erling Haaland i Martin Odegaard, zapłacili wysoką cenę. Już od pierwszych minut Francuzi przejęli inicjatywę. Szybka akcja i podanie Mbappe do Dembele zakończyły się pierwszym golem, gdy skrzydłowy PSG skutecznie minął obrońcę i posłał piłkę w dalszy róg bramki.
Choć Michael Olise miał okazję do podwyższenia prowadzenia, a Jorgen Strand Larsen próbował odpowiedzieć ze strony Norwegów, to Dembele ponownie pokazał swój kunszt. Po asyście od Mbappe, zawodnik Francji zagrał z pierwszej piłki, zdobywając swoją drugą bramkę. Norwegia zdołała odpowiedzieć golem Thelo Aasgarda, który zgrabnym ruchem ciała pokonał bramkarza. Jednakże, ta radość była krótka. Zanim pierwsza połowa dobiegła końca, Dembele skompletował hat-tricka, wykorzystując przestrzeń w polu karnym i precyzyjnym strzałem lewą nogą umieszczając piłkę w siatce.
Druga połowa rozpoczęła się od rzutu karnego dla Norwegii, ale Mike Maignan skutecznie obronił słaby strzał Strand Larsena, ratując Francuzów przed niepotrzebnym stresem. Poza tą sytuacją, druga część gry była nieco spokojniejsza. Mbappe był bliski zdobycia bramki, a Oscar Bobb zmusił do interwencji francuskiego golkipera. Tuż przed końcem meczu, Desire Doue zdobył bramkę głową w doliczonym czasie gry, ustalając wynik spotkania.
W ocenie poszczególnych zawodników, Mike Maignan, mimo że został w pewnym sensie oszukany przy bramce dla Norwegii, zrehabilitował się pewną obroną rzutu karnego i dobrym instynktem przy strzale Bobba. Obrona francuska miała swoje momenty, choć czasami bywała nieco nieporadna. Pomocnicy prezentowali solidną postawę, choć niektórzy mieli problemy z wygrywaniem pojedynków. Kylian Mbappe, zazwyczaj główny motor napędowy drużyny, tym razem pełnił rolę wspierającą, notując dwie asysty, ale i sam był bliski strzelenia gola. Ousmane Dembele zasłużył na największe pochwały za swój występ, pokazując mistrzowską grę nogami i wykończenie. Theo Hernandez popełnił leniwy faul, który doprowadził do rzutu karnego, ale mógł odetchnąć z ulgą po udanej interwencji bramkarza.
Trenerzy, w tym zastępujący Didiera Deschampsa, z pewnością byli zadowoleni z ofensywnej postawy zespołu. Francja pokazała siłę i skuteczność, realizując postawione przed nią cele.
Mike Maignan wykazał się skutecznością, ratując drużynę przed stratą bramki z rzutu karnego.