Feyenoord oficjalnie zakończył współpracę z Chrisem-Kévinem Nadje, powołując się na problemy wychowawcze. To zaskakujący zwrot akcji dla młodego pomocnika, który miał nadzieję na rozwój w Rotterdamie.
Koniec pewnej ery w Rotterdamie
Chris-Kévin Nadje, który dołączył do Feyenoordu dwa sezony temu z FC Versailles za pół miliona euro, nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w podstawowym składzie klubu. W pierwszym sezonie na De Kuip pojawił się trzynastokrotnie we wszystkich rozgrywkach, nie zdobywając ani jednej bramki, ani nie notując żadnej asysty. Jego pobyt w klubie od początku nie układał się po myśli, a oczekiwania wobec niego nie zostały spełnione.
Droga przez wypożyczenia i problemy
Kolejny sezon przyniósł wypożyczenie do Excelsioru, gdzie również nie mógł liczyć na regularne występy. Trener Ruben den Uil podjął decyzję o odsunięciu go od składu w lutym, właśnie z powodu jego zachowania. Po powrocie do Feyenoord, jego pobyt również nie trwał długo. Klub wysłał go na kolejne wypożyczenie, tym razem do amerykańskiego Monterey Bay FC. Tam rozegrał 12 meczów, strzelając dwa gole, co mogło dawać nadzieję na odzyskanie formy. Jednakże, jak widać, problemy z zachowaniem okazały się na tyle poważne, że klub postanowił definitywnie zakończyć współpracę. Teraz Nadje będzie kontynuował karierę w belgijskim KAS Eupen. Kwota transferu nie została jeszcze ujawniona.
Feyenoord ogłosił rozstanie z piłkarzem poprzez swoje oficjalne kanały.


