Didier Deschamps przeżywa niezwykle trudny czas po śmierci swojej matki, ale z ogromną determinacją wraca do pracy z reprezentacją Francji, znajdując w niej wsparcie i odwrócenie uwagi od bólu.
Szkoleniowiec, który musiał opuścić zgrupowanie drużyny w Stanach Zjednoczonych, by być blisko rodziny, przyznał, że dni te były dla niego druzgocące. „Jak się mam? Mam się dobrze. Oczywiście miałem skomplikowane dni, podczas których byłem zdruzgotany,” wyznał Deschamps w rozmowie z M6. Podkreślił jednak, że dla własnego dobra i dla dobra drużyny francuskiej, musiał wyjechać, a po powrocie zespół poradził sobie znakomicie.
Mimo osobistej straty, Deschamps postanowił skupić się na obowiązkach zawodowych. Wierzy, że intensywność mistrzostw świata i wymagające przygotowania do fazy pucharowej stanowią dla niego potrzebne odwrócenie uwagi od żałoby. „Odkąd wróciłem, zająłem się przygotowaniem do tego meczu ze Szwecją,” kontynuował 57-latek. „Dobrze jest mieć zajętą głowę.” Jego powrót został przyjęty z ogromnym ciepłem przez zawodników, którzy zaoferowali mu pełne wsparcie.
Podczas nieobecności Deschampsa, jego sztab trenerski i zawodnicy dbali o utrzymanie wysokiego poziomu. Les Bleus pokonali Norwegię 4-1, utrzymując doskonały bilans w grupie I, co ucieszyło trenera, przygotowującego się do kluczowych etapów turnieju. „Naszym celem było zajęcie pierwszego miejsca. Zdobycie tej wygranej z dziewięcioma punktami, nawet jeśli nie daje to premii, nigdy nam się nie udało,” wyjaśnił Deschamps. „Zawsze dobrze jest wygrywać mecze. Pierwszy cel został osiągnięty.” Zwycięstwo nad Norwegią pozwoliło Francji pewnie awansować do 1/16 finału z maksymalną liczbą punktów.
Deschamps może pochwalić się niezwykle bogatą karierą trenerską z francuską drużyną narodową od 2012 roku. W swojej długiej kadencji 57-letni taktyk poprowadził zespół w 182 międzynarodowych meczach, odnosząc 119 zwycięstw i 32 remisy, przy zaledwie 31 porażkach.
Po słynnym poprowadzeniu Francji do triumfu na Mistrzostwach Świata w 2018 roku i dotarciu do finału turnieju w 2022 roku, gdzie ulegli Argentynie po dramatycznym rzutach karnych, Deschamps jest niezwykle zdeterminowany, by zakończyć swoją międzynarodową erę kolejnym tytułem mistrza świata. Jego obecny kontrakt wygasa w przyszłym miesiącu.