Roberto De Zerbi, szkoleniowiec Tottenhamu, apeluje o zmianę mentalności w swojej drużynie, po tym jak remis 2:2 z Brighton pozostawił ich w strefie spadkowej. Presja rośnie, a rywale mogą powiększyć stratę punktową, co sprawia, że walka o utrzymanie staje się coraz bardziej zacięta, mimo widocznej poprawy gry.
„Przepraszam za wynik, za zawodników, bo za dużo cierpią” – powiedział De Zerbi dla Sky Sports. „Dzisiaj zasłużyliśmy na zwycięstwo w meczu przeciwko świetnemu Brighton. Wielkie gratulacje za ich styl, poziom zawodników i wszystko. Nie mogliśmy stracić tej bramki od Ruttera. Powiedziałem, żeby byli silni, żeby podążali za mną w kółko, bo chcę im pomóc. Mogą zmienić mentalność, bo to najważniejsza część. Teraz jest zbyt łatwo myśleć negatywnie, ale musimy skupić się na tym występie i pracować, aby znaleźć warunki do ponownego zwycięstwa.”
Mimo serii 15 meczów bez wygranej od grudnia, De Zerbi pozostaje optymistą co do utrzymania, widząc w swojej drużynie ducha walki przeciwko Brighton. Włoski szkoleniowiec chwalił swoich graczy za równe traktowanie z europejskimi aspiracjami Mew.
„Jestem pozytywnie nastawiony, ale jestem dumny z moich zawodników. Rozegrali fantastyczny mecz z charakterem i duchem” – dodał De Zerbi. „Musimy być silniejsi niż ten wynik, musimy iść dalej i przygotować się do następnego meczu i spróbować wygrać mecz z Wolves. Jeśli będziemy tak silni jak dzisiaj, myślę, że możemy ponownie rywalizować. Dzisiaj widziałem znaki, widziałem krew, charakter, jakość, organizację z piłką i bez niej. Wszystko, aby osiągnąć nasz cel.”
Przed trudnym wyjazdem na Molineux, De Zerbi zażądał od swojej drużyny surowej mentalności zwycięzcy. Mecz z Wolves jest kluczowy dla gospodarzy, którzy uniknęli spadku dzięki remisowi Tottenhamu, ale spadną do Championship, jeśli West Ham uniknie porażki. Przy walce o utrzymanie przeciwników, De Zerbi nie pozostawia miejsca na pobłażliwość.
„Musimy poprawić wiele rzeczy. Kluczowe jest utrzymanie tej mentalności i powiedziałem zawodnikom, żeby przyszli w poniedziałek po południu z takim samym zachowaniem, jakie pokazali dzisiaj. Nie chcę pracować ze smutnymi ludźmi, z negatywnymi ludźmi. Muszą wierzyć we mnie. Jeśli tu jestem, to dlatego, że jestem pozytywnie nastawiony do pozostania w Premier League w przyszłym sezonie. Jestem pozytywnie nastawiony, bo znam swoich zawodników, znam ich jakość. Znam ich jako ludzi i wierzę w nich” – zakończył menedżer.
Pomimo zajmowania 18. miejsca, elektryczna atmosfera podczas debiutu De Zerbiego u siebie była dla niego wyróżniającym się elementem. W zaciętym thrillerze, bramki Pedro Porro i Xaviego Simonsa dwukrotnie dały Spurs prowadzenie, ale Brighton odpowiedziało golami Kaoru Mitomy i późnym wyrównaniem Georginio Ruttera. Choć remis nie pozwolił Spurs awansować na 16. miejsce, pasjonujące wsparcie kibiców przypominało atmosferę meczu o Ligę Mistrzów, a nie walkę o utrzymanie.
„Wiem, że walczymy o pozostanie w Premier League. Bardzo trudny moment. Ale mamy szczęście, każdy z nas, że możemy pracować w tym klubie z tymi kibicami, bo dzisiaj była niesamowita atmosfera” – zauważył De Zerbi. „Można by pomyśleć, że walczymy o Ligę Mistrzów, a nie o utrzymanie. Do końca będziemy walczyć w każdym meczu i dawać z siebie wszystko. Jeśli będziemy w stanie dać z siebie wszystko, to jeszcze nie koniec.”
Georginio Rutter strzelił bramkę wyrównującą w 87. minucie meczu z Tottenhamem.


