Anglia rozpoczęła mecz z pełną kontrolą, chociaż boisko momentami utrudniało płynną grę. W połączeniu z zdyscyplinowaną defensywą Islandii, stwarzało to trudności w tworzeniu okazji. Jednakże, przełamanie nastąpiło na nieco ponad 20 minut przed końcem, gdy Lauren Hemp przejęła piłkę na własnej połowie i pewnie ruszyła do przodu, po czym podała do Russo, która precyzyjnym strzałem w dalszy dolny róg otworzyła wynik.
Ta dominacja trwała do przerwy, choć Russo miała szansę na kolejnego gola tuż przed przerwą, w sytuacji, gdy Georgia Stanway również była w dobrej pozycji do otrzymania podania. Po wznowieniu gry sytuacja się zmieniła. Islandia, utrzymując kontakt z przeciwniczkami, zaczęła grać odważniej, wywierając większą presję na angielskie zawodniczki i stwarzając problemy, zwłaszcza dzięki dalekim wrzutom z autu Sveindis Jonsdottir. Kontrola Anglii nad meczem zaczęła słabnąć.
Kluczowe było jednak utrzymanie prowadzenia. Wejście Jess Park i Beth Mead wniosło iskierkę do gry w końcowych minutach. Mead była bliska podwyższenia prowadzenia, zmuszając Cilię Ran Runarsdottir do świetnej interwencji. Islandia próbowała jeszcze wyrównać w ostatnich minutach, ale Hannah Hampton zanotowała dwie kluczowe, zwycięskie interwencje, broniąc strzały Sandry Jessen, a następnie Ingibjorg Sigurdardottir.
Hampton – pewna ręka w kluczowych momentach
Tak jak jej doskonały refleks zapewnił zwycięstwo 1:0 nad Hiszpanią we wtorek wieczorem, tak numer „jedynka” Anglii ponownie stanęła na wysokości zadania, odrzucając wątpliwości dotyczące jej ostatniej formy. Jej występ może znacząco pomóc Lwicom w automatycznym zakwalifikowaniu się do przyszłorocznych Mistrzostw Świata, zamiast przechodzić przez baraże. Na dwa mecze przed końcem, mistrzynie Europy są w idealnej sytuacji, aby osiągnąć ten cel.
Russo – skuteczność ponad wszystko
Hannah Hampton, która miała kilka niepewnych momentów przy piłce, ale poradziła sobie z groźbą dalekich wrzutów z autu i zanotowała dwie kluczowe interwencje w końcówce, zapewniając Anglii zwycięstwo. Jej wkład w czyste konto był widoczny, chociaż momentami była nieco zbyt swobodna przy piłce, oddając niepotrzebne rzuty z autu i wolne, z których Islandia była najgroźniejsza. Millie Bright, która wróciła po ponad miesiącu przerwy, zaprezentowała się solidnie i stabilnie, choć z powodu braku minut i formy meczowej została zmieniona w przerwie. Jess Carter zagrała kolejne mocne spotkanie w obronie, a jej pozycja w kadrze Wiegman stale rośnie. Lucy Bronze dostarczała dobre stałe fragmenty gry i generalnie dobrze broniła. Keira Walsh wykazała się w pierwszej połowie, ale w drugiej powinna bardziej zaznaczyć swoją obecność i pomóc Anglii w lepszej kontroli. Lauren James wykazywała dobre ruchy, tworząc obiecujące pozycje, ale brakowało jej celności w strzałach. Lauren Hemp pokazała przebłyski w posiadaniu piłki, ale miała trudności z większym zaangażowaniem. Alessia Russo była autorką jednego z niewielu momentów prawdziwej jakości, asystując przy jedynym golu i tworząc kolejne sytuacje. Wykazała się dobrą świadomością w końcowej fazie gry, pomagając Anglii utrzymać zwycięstwo. Chloe Kelly miała kilka dobrych momentów i stworzyła kilka przyzwoitych okazji, choć nie wybijała się ponad przeciętność. Alex Greenwood, która po przerwie grała u boku Morgan, dobrze wkomponowała się w drużynę, była opanowana pod presją i pomogła Anglii zachować cenne czyste konto. Ella Toone została wprowadzona, aby ożywić niemrawą grę Anglii, ale miała trudności z dostępem do piłki. Beth Mead miała niecałe pół godziny na zaznaczenie swojej obecności i była bardzo bliska podwyższenia prowadzenia, ale świetnie obroniła Runarsdottir. Niamh Charles zastąpiła Greenwood na lewej obronie na ostatnie 10 minut. Jordan Nobbs weszła na boisko w końcówce, gdy Anglia dowiozła wąskie zwycięstwo. Sarina Wiegman wystawiła silny skład i obserwowała, jak jej drużyna dominuje przez większość czasu, zanim gra stała się trudniejsza. Wykorzystała zmiany, aby wpłynąć na grę i utrudnić zadanie Islandii, której ostatecznie nie udało się wyrównać.


