Columbus Crew podjął decyzję o zwolnieniu swojego dotychczasowego trenera, Henrika Rydstroma, po rozczarowującym początku sezonu 2026 w MLS. Dyrektor generalny klubu, Issa Tall, potwierdził, że na decyzję wpłynęły przede wszystkim wyniki sportowe, ale nie tylko.
Trzy filary zmian w Columbus Crew
Issa Tall podkreślił, że ocena sytuacji opierała się na trzech kluczowych aspektach. „Musisz spojrzeć na to z trzech stron” – powiedział Tall. „Jedną z nich są oczywiście wyniki. Mamy trzy zwycięstwa w 14 meczach. Drugą jest sposób, w jaki chcemy grać. Jest lepiej niż wcześniej w tym sezonie, ale wciąż nie jest to to, czego oczekujemy. Przykładem jest wczorajszy mecz. Wreszcie, kulturowo, nie zgraliśmy się. Uważamy, że zmiana była bardzo potrzebna.”
Objęcie roli trenera w jednym z historycznych klubów MLS było zadaniem niezwykle trudnym dla Rydstroma. Jego poprzednik, Wilfried Nancy, doprowadził Crew do okresu wielkich sukcesów, zanim odszedł do Celticu na koniec poprzedniego sezonu. Mimo że czas Francuza w Szkocji był krótki, zastąpienie jednego z najbardziej wpływowych trenerów w historii ligi stanowiło dla Columbus Crew ogromne wyzwanie.
Jednakże, Tall zasugerował, że powrót poprzedniego szkoleniowca nie jest priorytetem, a klub zamierza postawić na Laurenta Courtoisa. „Spójrz, chcemy dać Laurentowi szansę i on na nią zasługuje” – stwierdził Tall. „Ostatnie, co pamiętam, to europejskie aspiracje Wilfrieda. Chcemy trzymać się Laurenta i dać mu najlepsze narzędzia do odniesienia sukcesu.”
Wygląda na to, że Columbus Crew nie będzie miało wielu możliwości na wprowadzenie znaczących zmian w składzie. Kluczowy zawodnik, Wessam Abou-Ali, doznał zerwania więzadła krzyżowego na początku roku, a w drużynie są już Daniel Gazdag i Diego Rossi. Oznacza to, że Courtois będzie musiał pracować przede wszystkim z tym, co ma do dyspozycji.
Mimo wszystkich problemów, przed Columbus Crew wciąż długa droga w sezonie MLS. Drużyna rozegra jeszcze tylko jeden mecz przed dłuższą przerwą na Mistrzostwa Świata. Do miejsca premiowanego awansem do fazy pucharowej brakuje im czterech punktów, a do rozegrania pozostało prawie 20 spotkań.


