Wszystkie aktualności

Brazylia pod wodzą Ancelottiego: taktyczne eksperymenty i klucz do sukcesu

26 czerwca 2026 10:30 1 godz. temu

Carlo Ancelotti wciąż szlifuje taktykę Brazylii, a Eder Militao podkreśla, jak drużyna "poprawiła" swoje słabości. Odkrywamy kulisy pracy włoskiego trenera.

Carlo Ancelotti, znany jako "mądry facet", nie przestaje eksperymentować z taktyką reprezentacji Brazylii, a Eder Militao jest przekonany, że zespół "poprawił" swoje słabości po Mistrzostwach Świata.

Eder Militao, wypowiadając się w programie "Selecao Copa", uchylił rąbka tajemnicy na temat pracy Carlo Ancelottiego od momentu objęcia przez niego sterów pięciokrotnych mistrzów świata. Obrońca zauważył, że choć Włoch wciąż szuka idealnej formuły, udało mu się zbudować solidne podstawy, aby zaradzić wczesnym niedociągnięciom zespołu, opierając się głównie na swoim klasycznym systemie 4-3-3.

Militao wyjaśnił, że od przybycia Ancelottiego próbowano różnych taktyk i zawodników. Początkowo, gra z samym Bruno Guimaraesem i Casemiro w środku pola pozostawiała lukę, co było widoczne w pierwszym meczu przeciwko Maroku, gdzie Brazylia przegrała walkę w środku pola. Jednak od meczu z Haiti udało się to skorygować. Ta taktyczna zmiana okazała się kluczowa, ponieważ Brazylia zajęła pierwsze miejsce w grupie C, co podkreśliło zwycięstwo 3:0 nad Szkocją, gdzie drużyna pokazała znacząco poprawiony rytm gry zespołowej.

Militao, który pracował z Ancelottim w Realu Madryt, podkreślił, że największą siłą trenera jest jego otwartość na współpracę z zespołem. Zamiast być surowym dyscyplinarzem, Włoch polega na informacjach zwrotnych od zawodników na boisku, aby dopracować plan gry w momentach podwyższonego ciśnienia.

"Jest bardzo mądrym człowiekiem, widzi rzeczy jasno, dużo słucha zawodników i dzieli się pomysłami. To jest fundamentalne. Zawodnik, z perspektywy boiska, widzi rzeczy, których trener zazwyczaj nie dostrzega. Nawet w Realu Madryt w przerwie podchodził do zawodnika, zadawał pytania, wymieniał się pomysłami. To tylko wzbogaca drużynę, pomaga grupie rosnąć" – dodał obrońca.

Pomimo pozytywnego rozpędu, Militao wystosował ostrzeżenie dotyczące kolejnych przeciwników Brazylii. Japonia, która zajęła drugie miejsce w grupie F, sensacyjnie odniosła swoje pierwsze zwycięstwo nad Brazylią w 2025 roku, w meczu, w którym Militao był niewykorzystanym rezerwowym. Uważa on, że "Samurajowie" osiągnęli szczyt formy, co wymaga od Brazylii pełnego skupienia.

"Myślę, że Japonia przeżywa swój najlepszy rok. Myślę, że znaleźli swój rytm. Rosną z każdym rokiem i pokazują na tych Mistrzostwach Świata, że są w grze. Musimy być bardzo ostrożni, oni nigdy nie przestają biegać. Jeśli mogą odebrać piłkę, zrobią to. Brazylia musi być bardzo ostrożna... Mają bardzo dobrą dyscyplinę taktyczną, to zawodnicy, którzy bardzo się poświęcają" – ostrzegł Militao.

Felipe Melo, były pomocnik, podzielając nastroje Militao, zauważył ewolucję techniczną japońskiego zespołu. Melo opisał ich jako "roboty", które teraz dodały do swojej gry finezji i intensywności. Niemniej jednak, jest przekonany, że jeśli zespół Ancelottiego zdoła powtórzyć formę z fazy grupowej, bez problemu awansuje dalej.

"To zorganizowana drużyna na boisku, posłuszna taktycznie. Jakiś czas temu nazwałem ich małymi robotami; robili wszystko dobrze. Dzisiaj te roboty mają również technikę, oprócz narzucanej intensywności. Nie mam wątpliwości, że to będzie trudny mecz dla Brazylii... ale jeśli Brazylia narzuci swój rytm i zrobi to, co pokazała, zwłaszcza przeciwko Szkocji, ma warunki, aby wygrać bez większych kłopotów" – podsumował Melo. Brazylia wchodzi do 1/16 finału z dwoma zwycięstwami i remisem, starając się przełożyć swoje taktyczne "naprawy" na głęboki marsz przez turniej.

Źródło: goal.com

Zobacz również