Brazylia od lat marzy o szóstym Pucharze Świata, a presja rośnie z każdym turniejem. Czy tym razem uda się spełnić te narodowe aspiracje?
Gwiazdy w blasku chwały
Brazylia od pięciu edycji Pucharu Świata nie potrafi sięgnąć po upragniony, szósty tytuł. Po 2002 roku, kiedy to dotarli do ćwierćfinału, presja na reprezentacji ciągle wzrasta. W obliczu niedostępności Neymara na początku turnieju, ciężar odpowiedzialności za wielkie mecze spoczywa na barkach takich graczy jak Vinicius Junior i Raphinha. Choć na co dzień rywalizują w barwach klubowych, skrzydłowy Barcelony uważa, że gwiazda Realu Madryt jest gotowa zabłysnąć, mimo trudniejszego sezonu klubowego. Real Madryt nie zdobył w sezonie 2025-26 żadnego znaczącego trofeum, chociaż ich lider strzelił 22 gole w 53 występach.
„Vini jest młody, ale dzięki swojemu doświadczeniu i osiągnięciom potrafi rozstrzygnąć mecz na Mistrzostwach Świata i zdobyć szósty tytuł, włączam siebie do tej grupy", powiedział Raphinha. Były zawodnik Leeds United odniósł się również do własnych niedawnych zmagań i roli doświadczonych graczy. Raphinha zmagał się z kontuzjami przez cały sezon w Barcelonie, ale mimo to imponująco zdobył 21 bramek w 33 meczach. Pomimo problemów ze zdrowiem, uważa, że drużyna jako całość jest w dobrym stanie i podkreśla znaczenie solidnej gry w obronie.
„Przygotowujemy się bardzo dobrze", zauważył. „Musimy dużo pracować nad defensywą. Jeśli będziemy dobrze bronić, szanse na zwycięstwo są bardzo duże. Ten turniej jest krótki i zdradliwy. Jest mało czasu na organizację. Staramy się dostosować i przygotować jak najlepiej, aby nie popełniać błędów".
Mówiąc o relacji z selekcjonerem Brazylii, Carlo Ancelottim, Raphinha wyraził wdzięczność za niezachwianą wiarę trenera. Włoski taktyk, który wcześniej prowadził Real Madryt, stworzył pozytywną atmosferę w zespole. Pomimo opuszczenia niemal połowy spotkań reprezentacji z powodu kontuzji od początku jego kadencji w maju 2025 roku, zawodnik czuje się doceniany. „Mimo że byliśmy rywalami, mieliśmy dobre relacje", dodał. Skrzydłowy jest zdeterminowany, by osiągnąć szczytową formę. „Ancelotti jest bardzo zadowolony z tego, co daję w treningach i meczach, ale wiem, że mogę dać z siebie znacznie więcej i wciąż szukam swojej najlepszej wersji", przyznał.
Aby zakończyć posuchę od 2002 roku, Brazylia rozpocznie swoją kampanię w grupie C od meczu z Marokiem w nadchodzący weekend. Gwiazdy zgromadzone przez Ancelottiego zmierzą się następnie z Haiti, a na koniec fazy grupowej zagrają ze Szkocją. Raphinha i Vinicius będą desperacko dążyć do przełożenia swojej klubowej formy na dominujące występy na boisku, ścigając historyczny, szósty tytuł mistrzów świata w nadchodzących tygodniach.