Gdy wideo z przeszukania zawodników Uzbekistanu przez ochronę i psy tropiące obiegło media społecznościowe, wybuchła burza. Oskarżenia o niegodne traktowanie narodowej drużyny przed ważnym turniejem szybko nabrały tempa, jednak Fabio Cannavaro postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości. Wyjaśnienia byłego zdobywcy Złotej Piłki rzucają nowe światło na całą sytuację.
Czy to faktycznie skandal?
Sytuacja nabrała tempa po tym, jak w internecie pojawiło się nagranie pokazujące funkcjonariuszy bezpieczeństwa wraz z psami tropiącymi dokonujących kontroli zawodników reprezentacji Uzbekistanu. Incydent miał miejsce tuż po tym, jak drużyna wysiadła z autokaru przed towarzyskim meczem z Holendrami, który zakończył się zwycięstwem tych drugich 2:1. Materiał wideo wywołał falę komentarzy zarzucających organizatorom niegodne traktowanie sportowców w momencie, gdy przygotowują się oni do kluczowego turnieju. Te niepokojące sceny pojawiły się w czasie, gdy budowa atmosfery przed mistrzostwami jest już naznaczona licznymi kryzysami, od odmowy wjazdu dla sędziów po problemy z wizami dla drużyn.
Fabio Cannavaro, obecny trener reprezentacji Uzbekistanu, postanowił osobiście odnieść się do narastających spekulacji i, jak sam to określił, "wprowadzających w błąd nagłówków". Na swoim profilu w mediach społecznościowych były piłkarz wyjaśnił, że kontrole, które wywołały tak żywą dyskusję, są w rzeczywistości rutynowymi, standardowymi procedurami. Podkreślił, że drużyny narodowe podróżujące na turniej mistrzostw świata nie korzystają z terminali lotniczych w taki sam sposób, jak zwykli pasażerowie. Zamiast tego, są one przewożone bezpośrednio na płytę lotniska specjalnie zarezerwowanymi autokarami.
Z tego powodu, dla zachowania bezpieczeństwa i prywatności, obowiązkowe kontrole muszą odbywać się w innym miejscu niż zazwyczaj. Cannavaro stanowczo zaznaczył, że nie było w tym żadnego specjalnego traktowania ani celowego nękania. „Ludzie nie zdają sobie sprawy z jednej rzeczy: kiedy narodowe drużyny na mistrzostwa świata podróżują, nie przechodzą przez terminale lotnicze jak zwykli podróżni, ale są zabierani bezpośrednio na płytę lotniska autobusami zarezerwowanymi dla drużyn”, napisał Cannavaro, tłumacząc mechanizm. „Kontrole, które zwykli podróżni przechodzą w terminalu, my przechodzimy bezpośrednio na płycie. Dokładnie te same. To standardowa procedura”.
Włoski szkoleniowiec dodał, że podobne procedury obowiązują również przed meczami. „Nie ma więc żadnego skandalu. Żadnego niegodnego lub lekceważącego traktowania. Tak samo jest z meczami. Przed towarzyskim meczem z Holandią byliśmy sprawdzani na stadionie, i też było to oczekiwane: przed każdym meczem drużyny przechodzą kontrolę albo w hotelu tuż przed wyjazdem (jak miało to miejsce w przypadku Holandii), albo bezpośrednio na stadionie, jak w naszym przypadku”. Mimo tych pozasportowych zawirowań, Cannavaro pozostaje skupiony na zadaniu, jakim jest przygotowanie Uzbekistanu do historycznego debiutu na arenie międzynarodowej.
Były reprezentant Włoch zakończył swoje przesłanie, chwaląc amerykańskich organizatorów i zapewniając kibiców, że jego zespół jest pod dobrą opieką. „Prawda jest taka, że organizacja okazała się bezbłędna”, stwierdził, skutecznie kończąc dyskusję na temat traktowania drużyny w trakcie ich ostatnich przygotowań do turnieju.