Wszystkie aktualności

Bracia Duarte o "aurze" Lamine Yamala i sensacji z Cape Verde

16 czerwca 2026 02:30 56 min temu

Bracia Duarte z Cape Verde zdradzili, jak zatrzymali Lamine Yamala, i podzielili się emocjami po historycznym remisie z Hiszpanią.

Remis, który zadziwił świat, stał się okazją do opowiedzenia niesamowitej historii. Bracia Laros i Deroy Duarte, kluczowi gracze reprezentacji Cape Verde, znaleźli się w centrum wydarzeń podczas meczu, który na długo zapisze się w pamięci kibiców.

Jak zatrzymali gwiazdę Barcelony?

Nawet pojawienie się na boisku młodego talentu z Barcelony, Lamine Yamala, na ostatnie 20 minut, nie przyniosło przełomu dla faworyzowanej drużyny europejskiej. Deroy Duarte opisał dla ESPN atmosferę panującą przed wejściem Yamala na murawę: Słyszysz tych wszystkich fanów dopingujących i czujesz z jego aury, że nadchodzi poważny gracz. Ale w pierwszym momencie, gdy dotknął piłki, nasz lewy obrońca i lewoskrzydłowy rzucili się na niego. I wiedzieliśmy: dzisiaj nic nie zrobi. Drużyna z Cape Verde utrzymała zdyscyplinowaną strukturę obronną, która sprawiła, że hiszpańska ofensywa wyglądała przez całe 90 minut niecharakterystycznie bezradnie.

Emocje i duma na boisku

Dla Larosa i Deroja, bezbramkowy remis był głęboko emocjonującym, rodzinnym kamieniem milowym. Laros rozpoczął mecz i grał przez godzinę, zanim został zastąpiony przez brata. Ta zmiana wywołała mieszane uczucia, ale ostatecznie dumę. Laros podzielił się swoimi refleksjami: To było trochę szalone, idealnie byłoby być na boisku razem, ale życzymy sobie wszystkiego. Od momentu, gdy zszedłem, stałem się widzem i wtedy napięcie naprawdę zaczyna narastać. Na boisku naprawdę tego nie uświadamiasz. Kiedy rozlega się gwizdek, to jest święto. Widok płaczących rodziców na trybunach tylko potęgował te wzruszenia. Bracia zgodnie przyznali, że to uczucie jest trudne do opisania, to po prostu coś, o czym się marzy.

Mimo początkowej pewności siebie, bracia Duarte szybko docenili ogromną jakość w hiszpańskich szeregach. Starcie z zawodnikami takimi jak Rodri czy Pedri pozwoliło im zobaczyć z bliska, co oznacza gra na szczycie sportu. Kiedy ktoś się odwraca lub podaje piękną piłkę, myślisz: to jest światowa klasa, przyznali. Jednak mentalność kopciuszka została zaostrzona przez obserwację innych mniejszych narodów, które miały trudności, szczególnie wspominając wysoką porażkę Curacao 7-1 z Niemcami poprzedniej nocy. Laros podkreślił: Zdajesz sobie sprawę: to mogliśmy być my. Ale kiedy zaczęliśmy mecz, od razu byliśmy czujni. Spojrzałem na zegarek, widziałem, że gramy już 20 minut i idzie nam dobrze. Od tego momentu wiedziałem: naprawdę można tu coś zyskać.

Z punktem na koncie w grupie H, Cape Verde nie postrzega siebie już jako zwykłych uczestników. Wynik ten zmienił oczekiwania wobec afrykańskiego narodu, który przygotowuje się do dalszych spotkań. Bracia Duarte wierzą, że to dopiero początek ich podróży w Ameryce Północnej, pomimo krytyków, którzy skreślili ich przed rozpoczęciem turnieju. Możemy i będziemy walczyć o więcej. Wszyscy dawali nam małe szanse, ale zawsze mieliśmy pewność, że możemy przejść dalej, zakończyli bracia. Po frustracji jednej z faworytów turnieju, "Niebieskie Rekiny" z pewnością zasłużyły na prawo do wielkich marzeń, patrząc w kierunku meczów z Urugwajem i Arabią Saudyjską, aby zapewnić sobie miejsce w fazie pucharowej.

Źródło: goal.com

Zobacz również