Wszystkie aktualności

Wielki remis z Hiszpanią – bracia Duarte o "aurze" i taktyce

15 czerwca 2026 22:30 2 godz. temu

Bracia Laros i Deroy Duarte czuli "aurę" Lamine Yamala, ale znali sposób na zatrzymanie gwiazdy. Ich strategia przyniosła sensacyjny remis z Hiszpanią.

Wielki remis z Hiszpanią – bracia Duarte o "aurze" i taktyce. Dla braci Larosa i Deroja Duarte, występujących w barwach Wysp Zielonego Przylądka, mecz z faworyzowaną Hiszpanią był czymś więcej niż tylko kolejnym spotkaniem.

Rotterdamskie rodzeństwo znalazło się w centrum wydarzeń w Atlancie, gdy debiutanci turnieju wywalczyli punkt, który wstrząsnął światem futbolu. Choć większość obrońców drży na sam widok rozgrzewającego się Yamala, Deroy Duarte wyjaśnił, że jego koledzy z drużyny byli gotowi natychmiast zneutralizować młodego Hiszpana.

"Słyszysz doping kibiców i czujesz z jego aury, że nadchodzi poważny gracz," powiedział Deroy dla ESPN. "Ale w pierwszej chwili, gdy dotknął piłki, nasz lewy obrońca i lewy skrzydłowy rzucili się na niego. I wiedzieliśmy: dzisiaj nic nie zdziała."

Rzeczywiście, nawet wejście gwiazdy Barcelony, Lamine Yamala, zaledwie 20 minut przed końcem, nie przyniosło przełomu dla europejskiego giganta. "Niebieskie Rekiny" utrzymały zdyscyplinowaną strukturę defensywną, przez co hiszpańska linia ataku wyglądała niecharakterystycznie bezzębną przez całe 90 minut.

Dla Larosa i Deroja remis 0:0 był głęboko emocjonalnym kamieniem milowym dla rodziny. Laros rozpoczął mecz i grał przez godzinę, zanim został zastąpiony przez brata, co było zmianą przynoszącą mieszane uczucia, ale ostatecznie dumę. "To było trochę szalone, idealnie byłoby być na boisku razem, ale życzymy sobie nawzajem wszystkiego," wspominał Laros. "Od momentu, gdy zszedłem, stałem się widzem i wtedy napięcie naprawdę zaczyna rosnąć. Na boisku naprawdę tego nie czujesz. Kiedy rozbrzmiewa gwizdek, to jest impreza."

Znaczenie wyniku malowało się na twarzach tych na trybunach, w tym rodziców braci. "Widzieliśmy, jak nasi rodzice płaczą," podzielili się bracia krótko po meczu. "Trudno opisać to uczucie, to jest coś, o czym się marzy."

Emocjonalne sceny odzwierciedlały te weterana bramkarza Vozinhy, który był wyraźnie wzruszony po zdobyciu swojego 90. występu w tym remisie.

Pomimo swojej pewności siebie, bracia Duarte szybko docenili ogromną jakość w hiszpańskich szeregach. Starcie z takimi graczami jak Rodri i Pedri dało im bezpośredni wgląd w to, co znaczy być na szczycie sportu. "Kiedy ktoś odwraca się z piłką lub daje piękne podanie, myślisz: to jest światowa klasa," przyznali. Jednak mentalność kopciuszka została wyostrzona przez obserwację innych małych narodów, które walczyły, cytując szczególnie ciężką porażkę Curacao z Niemcami 7:1 poprzedniego wieczoru.

"Zdajesz sobie sprawę: to mogliśmy być my. Ale kiedy rozpoczęliśmy mecz, byliśmy natychmiast skupieni. Spojrzałem na zegarek, widziałem, że gramy już 20 minut i szło dobrze. Od tego momentu wiedziałem: naprawdę można coś tutaj zyskać," wyjaśnił Laros.

Z punktem już na koncie w Grupie H, Wyspy Zielonego Przylądka nie postrzegają siebie już jako prostych uczestników. Wynik zmienił oczekiwania wobec afrykańskiego narodu, gdy przygotowują się do pozostałych meczów. Bracia Duarte wierzą, że to dopiero początek ich podróży w Ameryce Północnej, pomimo krytyków, którzy ich skreślili przed rozpoczęciem turnieju. "Możemy walczyć o więcej. Wszyscy dawali nam małe szanse, ale zawsze mieliśmy pewność, że możemy przejść dalej," zakończyli bracia.

Po sfrustrowaniu jednego z faworytów turnieju, "Niebieskie Rekiny" z pewnością zasłużyły na prawo do wielkich marzeń, spoglądając w kierunku meczów z Urugwajem i Arabią Saudyjską, aby zapewnić sobie miejsce w fazie pucharowej.

Źródło: goal.com

Zobacz również