Wszystkie aktualności

Bellingham błyszczy, Anglia liderem mundialu

28 czerwca 2026 00:30 1 godz. temu

Jude Bellingham poprowadził Anglię do zwycięstwa nad Panamą, zapewniając drużynie pierwsze miejsce w grupie. Zobacz oceny zawodników!

Jude Bellingham pokazał klasę, prowadząc Anglię do zwycięstwa i zapewniając im pierwsze miejsce w grupie! Jego spektakularna gra rozwiała wątpliwości i dodała blasku nieco mdłemu występom Trzech Lwów.

Anglicy dokonali pięciu zmian w składzie po rozczarowującym remisie z Ghaną. Jednym z nowych zawodników był Marcus Rashford, który zmusił Orlando Mosquerę do udanej interwencji po strzale zza pola karnego. Trzy Lwy nie potrafiły jednak wykorzystać tego impetu, a Jordan Pickford musiał interweniować wkrótce po przerwie na nawodnienie, gdy Jose Luis Rodriguez przedarł się za angielską linię obrony. Rashford miał jeszcze kilka okazji przed przerwą, strzelając głową ponad bramką, a następnie posyłając rzut wolny minimalnie obok słupka. Po przerwie to on rozpoczął drugą połowę, pędząc lewą stroną i trafiając w boczną siatkę. Harry Kane zmusił Mosquerę do parady chwilę później, zanim Anglia w końcu przełamała impas. Bellingham zdołał strzelić z woleja przy bliższym słupku po rzucie rożnym Bukayo Saki. Pięć minut później zawodnik Realu Madryt sam został asystentem, dośrodkowując do Kane'a, który strzałem głową z bliskiej odległości stał się najlepszym strzelcem Anglii w historii Mistrzostw Świata.

Jordan Pickford: Dobre interwencje, by zatrzymać Rodrigueza w pierwszej połowie. Czasami jego rozegranie było niedokładne, ale generalnie radził sobie wystarczająco dobrze.

Kyle Walker: Wszedł za kontuzjowanego Jamesa, ale nie oferował nawet zbliżonego zagrożenia ofensywnego. Stał się kolejnym bocznym obrońcą, który padł ofiarą urazu i musiał zejść z boiska tuż po godzinie gry.

John Stones: Podarował Panamie pół-sytuację w pierwszych sekundach i potrzebował chwili, by odzyskać spokój. Bardzo nierówny występ zawodnika Aston Villi.

Harry Maguire: Zdecydowanie najbardziej pewny z dwójki środkowych obrońców Anglii. Niesamowite, że nie rozpoczął meczu turniejowego.

Luke Shaw: Czasami zostawiał zbyt dużo przestrzeni za plecami, ale pokazał swoją jakość przy piłce. Posłał doskonałe podanie nad obroną do Bellinghama przy budowaniu akcji prowadzącej do drugiego gola.

Declan Rice: Czasami był przytłoczony bez partnera u boku i tracił piłkę częściej, niż by sobie tego życzył. Jego dośrodkowania ze stałych fragmentów gry również nie były najlepsze. Możliwe, że miał w głowie 116 milionów innych rzeczy, bądźmy szczerzy.

Jude Bellingham: Rozegrany na głębszej pozycji, co pozwoliło mu częściej mieć piłkę. Zawsze wydawał się najbardziej prawdopodobnym zawodnikiem, który coś zdziała dla Anglii. Potrafił wykonywać dobrze przemyślane biegi do przodu, co ostatecznie doprowadziło do jego asysty przy drugim golu, po tym jak sam popisał się inteligentnym wykończeniem, by przełamać impas.

Phil Foden: Miał kilka przyjemnych zagrań plecami do bramki, ale poza tym miał problemy z zaangażowaniem. Nie miał miejsca do biegania na defensywę Panamy ze swojej pozycji numer 10.

Bukayo Saka: Podjął kilka obiecujących dryblingów, ale miał problemy z stworzeniem czegoś znaczącego, gdy wracał do pełnej sprawności. Jego ostatnie zagranie to dośrodkowanie do Bellinghama przy golu, po czym został natychmiast zmieniony.

Marcus Rashford: Po raz kolejny był na obrzeżach wydarzeń w pierwszej połowie. Po przerwie zaczął otrzymywać więcej podań i po zmuszeniu Mosquery do parady, sam wpisał się na listę strzelców świetnym strzałem głową.

Harry Kane: Wydawał się najbardziej prawdopodobnym strzelcem dla Anglii przez pierwszą godzinę i stwarzał zagrożenie swoim bezpośrednim dryblingiem. Jego ostatnie podanie w pole karne było jednak dalekie od doskonałości.

Reece James: Wszedł za kontuzjowanego Quansaha i był wystarczająco niezawodny.

Cole Palmer: Wyglądał jasno po zastąpieniu Saki i prawie zdobył bramkę w końcówce.

Conor Gallagher: Miał problemy z wyprodukowaniem czegoś znaczącego po zastąpieniu Bellinghama po drugiej przerwie na nawodnienie.

Kieran Trippier: Został pierwszym angielskim zawodnikiem, który wystąpił w siedmiu wielkich turniejach, zastępując Andersona w końcówce.

Lewis Dunk: Dał Kane'owi kilka ostatnich minut odpoczynku.

Gareth Southgate: Bez Rice'a jego drużyna pozwalała na zbyt wiele kontrataków, jednocześnie pozbawiona iskry ofensywnej poza Bellinghamem. Udało im się wyjść z tego obronną ręką dzięki geniuszowi swojego pomocnika.

Bellingham strzelił swojego pierwszego gola na Mistrzostwach Świata.

Źródło: goal.com

Zobacz również