Barcelona zrobiła ogromny krok w kierunku zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, pokonując Osasunę w napiętym spotkaniu. Decydujące okazały się zmiany dokonane przez trenera, które odmieniły losy meczu.
Bohaterowie z ławki rezerwowych
Gra toczyła się bez większych emocji, aż do ostatnich minut. Wtedy na boisku pojawił się Marcus Rashford, który w dziewięć minut przed końcem meczu wykazał się niezwykłą precyzją, posyłając idealne podanie do Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik głową skierował piłkę do bramki, przełamując impas i dając Barcelonie prowadzenie. Nagle ożywiona Barcelona podwyższyła wynik chwilę później, po udanym pressingu na wysokości pola karnego rywali. Odzyskanie piłki umożliwiło Ferminowi Lopezowi, koledze Rashforda z ławki, wyjście na pozycję i zdobycie drugiej bramki. Osasuna zdołała strzelić honorowego gola na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy Raul Garcia wykorzystał świetne dośrodkowanie Abela Bretonesa.
Droga do mistrzostwa
Barcelona utrzymała prowadzenie, a zwycięstwo to oznacza, że jeśli Real Madryt nie pokona Espanyolu w niedzielę, Katalończycy zostaną mistrzami Hiszpanii po raz drugi z rzędu. Nawet jeśli "Królewscy" odniosą zwycięstwo, Blaugrana będzie miała szansę przypieczętować tytuł przed własną publicznością, mierząc się z odwiecznym rywalem w nadchodzącym El Clásico na Camp Nou.
Przyjrzyjmy się indywidualnym ocenom piłkarzy Barcelony z tego pełnego napięcia wieczoru na Estadio El Sadar. Ter Stegen, jeden z lepszych graczy Barcelony tego wieczoru, dwukrotnie popisał się kluczowymi interwencjami w pierwszej połowie, potwierdzając swoją wartość jako były bramkarz Espanyolu. Niestety, brak zawieszonego Julesa Kounde był bardzo odczuwalny. Jego zastępca był często poza pozycją i nie wnosił nic do gry ofensywnej, a zasłużona żółta kartka za nieprzemyślany faul podsumowała jego występ. Araujo był wystarczająco solidny, choć dał się łatwo minąć Budimirowi przed jego strzałem w słupek. Christensen grał prosto ze swoim podaniem, ale nie wzbudzał zaufania, zwłaszcza w kwestii ustawienia, co skutkowało kilkukrotnym rozbijaniem pułapki ofsajdowej przez Osasunę. Cancelo, podobnie jak Garcia, zostawiał zbyt dużo przestrzeni za plecami, mimo że wysoka linia obrony jest kluczowa dla Barcelony, a co bardziej zaskakujące, Cancelo miał problemy z wkładem ofensywnym. Gavi grał ze swoją zwykłą agresją, wygrywając wiele pojedynków, ale też zarobił żółtą kartkę, co wymusiło jego wcześniejsze zejście z boiska.
Pedri był zdecydowanie najbardziej kreatywnym zawodnikiem Barcelony, biorąc udział we wszystkim, co pozytywne w grze gości, choć nawet on nie był w swojej szczytowej formie. Yamal pojawiał się w niebezpiecznych pozycjach dzięki swojemu inteligentnemu ruchowi i stworzył dla Lewandowskiego jedną klarowną sytuację bramkową, ale przez większość czasu przynosił rozczarowanie. Nikt nie oczekiwał od Gundogana występu na miarę Yamala, ale Duńczyk zaprezentował się słabo. Miał dużo piłki, ale nic z nią nie zrobił, zanim został zmieniony po godzinie gry, nie tworząc ani jednej szansy i wykonując tylko jeden udany drybling. Lewandowski był bliski zdobycia bramki w pierwszej połowie potężnym strzałem, ale nie pomylił się, gdy po podaniu Rashforda znalazł się w polu karnym. Może nie jest już tak mobilny jak kiedyś, ale wciąż wie, jak znaleźć odpowiedni moment na bieg. Raphinha zawsze wyglądał na kogoś, kto może coś zdziałać, więc nie dziwi, że posłał idealnie wyważoną piłkę do Ferrana Torresa, zapewniając kluczową drugą bramkę dla Barcelony.
Marcus Rashford wywarł ogromny wpływ po wejściu na boisko, czekając na odpowiedni moment i posyłając cudowne dośrodkowanie do Lewandowskiego. Fermin Lopez, który zastąpił nieskutecznego Olmo tuż po godzinie gry, natychmiast dodał energii atakom Barcelony, a później zdobył drugą bramkę. Oriol Romeu został wprowadzony w miejsce Gaviego, który był na cienkiej granicy posiadania żółtej kartki, i wniósł więcej spokoju do gry. Ilkay Gundogan przejął rolę pomocnika od Pedriego, który otrzymał mocne uderzenie niedługo wcześniej. Trzeba przyznać, że zmiany dokonane przez trenera zrobiły różnicę, z Rashfordem tworzącym bramkę dla Lewandowskiego i Ferranem zdobywającym drugą bramkę dla Barcelony.


