Wszystkie aktualności

Arsenal deklasuje Fulham. Saka i Gyokeres w centrum uwagi

2 maja 2026 18:30 2 godz. temu
Arsenal deklasuje Fulham. Saka i Gyokeres w centrum uwagi
Źródło: goal.com

Bukayo Saka błyszczał, a Arsenal wygrał z Fulham, znacząco poprawiając bilans bramkowy i umacniając pozycję lidera.

Bukayo Saka wrócił w wielkim stylu, błyszcząc najjaśniej na murawie, gdy Kanonierzy pewnie pokonali Fulham, zwiększając przewagę w tabeli i poprawiając bilans bramkowy.

Mecz z Fulham okazał się dla Arsenalu prawdziwym popisem skuteczności i dominacji. Już od pierwszych minut widać było determinację gospodarzy do zdobycia trzech punktów i umocnienia swojej pozycji w Premier League. Bukayo Saka od początku dawał się we znaki obronie gości, a Viktor Gyokeres potwierdził swój status kluczowego gracza, zdobywając trzy bramki.

Saka był prawdziwą zmorą dla Antonee Robinsona, szczególnie w pierwszej połowie. Jego dynamiczne akcje i świetne dryblingi sprawiały, że obrona Fulham miała pełne ręce roboty. Po jednej z takich akcji, po ograniu Raula Jimeneza, stworzył sytuację sam na sam z bramkarzem, a następnie sam podwyższył prowadzenie. Viktor Gyokeres otworzył wynik spotkania, wykorzystując sytuację po jego zagraniu, a potem sam podwyższył prowadzenie po świetnym podaniu od swojego szwedzkiego kolegi. Kolejne trafienie Gyokeresa, tym razem głową po dośrodkowaniu Leandro Trossarda, praktycznie rozstrzygnęło losy meczu jeszcze przed przerwą.

Gwiazdy w centrum uwagi

Viktor Gyokeres zasłużył na szczególne wyróżnienie. Nie tylko strzelił bramkę po świetnym zagraniu, ale także sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, pokazując swoje instynktowne umiejętności. Jego pierwszy gol był kwintesencją tego, do czego został sprowadzony, a drugie trafienie, po błyskotliwym połączeniu gry z kolegą z drużyny, tylko potwierdziło jego klasę. Niestety, nie udało mu się skompletować hat-tricka, mimo dogodnej sytuacji na początku drugiej połowy. Bukayo Saka, po długim oczekiwaniu na powrót do wyjściowego składu, zaprezentował się znakomicie, asystując przy bramce Gyokeresa i samemu podwyższając wynik. Jego gra była pełna polotu i pewności siebie. Po przerwie na boisku pojawił się Leandro Trossard, który mimo nieuznanej bramki, wielokrotnie nękał obronę Fulham i zanotował asystę przy trafieniu Gyokeres.

Zmiany i kontrola gry

Menedżer Mikel Arteta, widząc pewne prowadzenie, mądrze zdecydował się na zmiany, oszczędzając kluczowych graczy na nadchodzące mecze. Saka został zmieniony już w przerwie, aby zapewnić mu pełną gotowość na wtorkowe spotkanie rewanżowe. Również Declan Rice, który miał spokojną pracę w defensywie, został zmieniony w drugiej połowie, aby zapewnić mu odpoczynek. Pozostali zawodnicy, którzy weszli z ławki, jak na przykład Oleksandr Zinchenko, również pokazali się z dobrej strony, utrzymując wysoki poziom gry i kontrolę nad spotkaniem.

W obronie Kanonierzy również spisali się solidnie. William Saliba i Gabriel Magalhães stworzyli szczelny duet, a ten drugi był bliski zdobycia bramki po pięknym podaniu od swojego partnera z defensywy. Kieran Trippier, który wrócił do wyjściowego składu, pokazał swoje umiejętności ofensywne, choć jedna z jego finezyjnych główek została słusznie anulowana z powodu spalonego. Jego gra na lewej stronie boiska była cennym atutem.

W środku pola, Jorginho po raz kolejny udowodnił swoją wartość, precyzyjnie rozgrywając piłkę i utrzymując tempo gry. Jego obecność na boisku pozwoliła innym zawodnikom na swobodniejsze poczynania. Kai Havertz, grający na pozycji numer 10, odegrał kluczową rolę w drugiej bramce dla Arsenalu, ale po przerwie jego wpływ na grę nieco osłabł.

Arsenal zdominował ten mecz od początku do końca, nie dając Fulham praktycznie żadnych szans na odwrócenie losów spotkania. Poprawa bilansu bramkowego i pewne trzy punkty to doskonały prognostyk przed dalszą częścią sezonu.

Źródło: goal.com

Zobacz również