Wszystkie aktualności

Balogun w historii mundialu: gol i czerwona kartka jak u legend

2 lipca 2026 08:30 57 min temu

Folarin Balogun zapisał się w historii Mistrzostw Świata, zdobywając bramkę i otrzymując czerwoną kartkę w tym samym meczu. Tym samym dołączył do grona światowych gwiazd.

Folarin Balogun strzelił swojego trzeciego gola na tegorocznym mundialu, co pozwoliło mu awansować na drugie miejsce wśród najskuteczniejszych graczy z USA w historii pojedynczych turniejów. Choć jego występ zakończył się dramatycznie w 64. minucie czerwoną kartką, która wykluczy go z kolejnego spotkania, to właśnie ta sytuacja zapewniła mu miejsce w annałach. Pozostawiając drużynę w dziesiątkę, Amerykanie mimo to przypieczętowali zwycięstwo dzięki znakomitemu golowi z rzutu wolnego Malika Tillmana, stając się drugim Amerykaninem po Ericu Wynaldzie, który strzelił bezpośrednio z takiego ustawienia na mistrzostwach świata.

Niespodziewane towarzystwo legend

Balogun, mimo przedwczesnego opuszczenia boiska, dołączył do niezwykle elitarnego grona. Jest on bowiem dopiero czwartym zawodnikiem w historii, który w jednym meczu fazy pucharowej Mistrzostw Świata zdołał zdobyć bramkę i zobaczyć czerwoną kartkę. Jego nazwisko widnieje teraz obok takich legend futbolu jak Garrincha, który dokonał tego w 1962 roku, Ronaldinho w 2002 roku, czy też Zinedine'a Zidane'a w 2006 roku. Ten 24-letni napastnik, grający na co dzień w AS Monaco, po raz kolejny udowodnił swój potencjał, mimo że jego indywidualny występ przyniósł mu niechcianą pauzę.

Brak czołowego strzelca z pewnością stanowi wyzwanie dla trenera Mauricio Pochettino przed nadchodzącym starciem z Belgią w Seattle. Drużyna jednak emanuje pewnością siebie, wierząc w głębię składu i zdolność do załatania ewentualnych luk. Obrońca Crystal Palace, Chris Richards, skomentował wyjątkowe osiągnięcie swojego kolegi z drużyny, podkreślając jedność zespołu. „Całkiem niezły rekord, co? Powiedzieliśmy mu, że teraz stoimy za nim murem. Wiedzieliśmy, że jesteśmy drużyną 26-osobową, a nie tylko jednym zawodnikiem. Więc oczywiście będziemy za nim tęsknić w następnym meczu, ale wiemy, że jeśli zagra [Ricardo] Pepi albo Haji [Wright], ktokolwiek to będzie, to wejdzie i wykona swoje zadanie równie dobrze jak on” – powiedział Richards. Stany Zjednoczone przed sobą mają teraz starcie 1/8 finału z Belgią w Seattle, a ich celem jest awans do ćwierćfinału.

Malik Tillman jest drugim amerykańskim graczem w historii, który strzelił gola bezpośrednio z rzutu wolnego na Mistrzostwach Świata.

Źródło: goal.com

Zobacz również