Wszystkie aktualności

USMNT na 1/8 finału po dramacie z Bośnią

2 lipca 2026 02:30 1 godz. temu

Malik Tillman bohaterem, a kontrowersyjna czerwona kartka dla Baloguna prawie pogrzebała szanse USA na awans do 1/8 finału Mistrzostw Świata.

USMNT desperacko potrzebowało chwili oddechu, a zamiast tego otrzymało owację. Mając o jednego zawodnika mniej, prowadząc jedną bramką i walcząc o turniejowe nadzieje, Malik Tillman stanął na wysokości zadania, dając krajowi powód do oddechu i świętowania jednocześnie.

To właśnie rzut wolny Tillmana przypieczętował legendarne zwycięstwo 2-0 nad Bośnią i Hercegowiną, zapewniając USMNT pierwszy triumf w fazie pucharowej od 24 lat. Zwycięstwo to nie obyło się jednak bez incydentów, ponieważ grający w dziesiątkę USMNT, przyzwyczajony do radzenia sobie w pierwszych tygodniach Mistrzostw Świata, został tymczasowo zmuszony do przetrwania.

Prowadząc jedną bramką dzięki trafieniu Folarina Baloguna, USMNT zmierzał ku kolejnemu komfortowemu zwycięstwu. Wtedy, dość nagle, Balogun otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę w 64. minucie po analizie VAR. Było to, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne, ponieważ amerykańska gwiazda została wyrzucona z boiska po nadepnięciu na kostkę obrońcy Tarika Muharemovicia. Od tego momentu USMNT musiał dać z siebie wszystko i to zrobił. Ostatecznie znaleźli sposób.

Ten sposób przyszedł ze stopy Tillmana, który w 18. minucie po czerwonej kartce popisał się fantastycznym rzutem wolnym. Świętowanie w Santa Clara było pełne emocji, a kibice i gracze USMNT jednocześnie krzyczeli z ulgi.

Teraz jednak czas na kolejne wyzwania. To konkretne zadanie zostało wykonane, choć w frustrujący sposób. Utrata Baloguna na następny mecz, starcie z Belgią, będzie ciosem, ale to cios na inny dzień. Od momentu wyrzucenia napastnika, liczyło się tylko dotarcie do celu, a po najbardziej wytrzymałych 30 minutach tego turnieju, USMNT tam dotarł.

Ocena zawodników USMNT z Santa Clara:

Kilka razy wzywany do akcji w pierwszej połowie, w tym przy próbie strzału z rzutu rożnego. Wystarczająco solidny, gdy USMNT go potrzebował, dokonując wszystkich trzech potrzebnych interwencji.

Miał jeden bardzo nerwowy moment w pierwszej połowie, ale nic z tego nie wynikło. Miał swoje momenty po lewej stronie, ale USMNT generalnie przesuwał się ponownie na prawą stronę.

Bardzo, bardzo opanowany, co pozwoliło USMNT wybrnąć z jednej lub dwóch trudnych sytuacji na początku, a następnie zapewniło niesamowity spokój w drugiej połowie. Niesamowite przywództwo ze strony doświadczonego weterana.

Podobnie jak Ream, Richards był absolutnie potężny, szczególnie w powietrzu przeciwko dużej i fizycznej drużynie z Bośni. To nie była łatwa walka, ale Richards ją wygrał.

Często był przy piłce i generalnie robił z nią właściwe rzeczy. Dobre opanowanie ze strony najmłodszego zawodnika USMNT.

Pomógł przy otwierającym golu Baloguna dzięki miłemu przedłużeniu. To zawsze bonus, biorąc pod uwagę wszystko, co robi bez piłki.

Aktywny i energiczny jak zawsze. Więcej tego samego od zawodnika, który był gwiazdą przez całe lato.

Nie zostanie mu przyznana asysta ze względu na fakt, że piłka odbijała się w polu karnym, ale Tillman wykonał podanie, które doprowadziło do bramki Baloguna. Następnie strzelił zjawiskowego gola, przypieczętowując zwycięstwo niesamowitym rzutem wolnym. Wspaniały mecz zawodnika, który zaczyna otrzymywać zasłużone uznanie.

Często napędzał akcje ofensywne, ale nigdy nie przyniosło to pełni sukcesu. Następnie był na pozycji wyspy w drugiej połowie, gdy Balogun zszedł z boiska. Niefortunnie miał bramkę anulowaną z powodu spalonego.

Ponownie dobrze połączył się z McKennie po prawej stronie, ale nie tak dobrze jak przeciwko Australii. Mógł być nieco lepszy w ostatniej tercji boiska.

Wspaniały mecz zrujnowany przez fatalne wyrzucenie z boiska. Serce złamane dla zawodnika, który wyglądał na gotowego strzelić więcej bramek.

Oczywisty zmiennik, biorąc pod uwagę sytuację. Zrobił to, co było potrzebne: biegał.

Znał swoją rolę, którą było bycie opcją do rozegrania i utrzymania piłki. Wykonał to cudownie.

Plan gry był trafiony, nawet po czerwonej kartce dla Baloguna. Nie panikował. Zamiast tego zaufał swoim gwiazdom, aby przeszły przez to i rozwiązały problemy. To była właściwa decyzja.

W pierwszej połowie bramkarz dokonał trzech kluczowych interwencji, ratując drużynę przed utratą gola.

Źródło: goal.com

Zobacz również