Prowadzenie Arsenalu w Premier League znacząco osłabło po dwóch kolejnych porażkach 2:1 z Bournemouth i Manchesterem City. Te wyniki sprawiły, że zespół Mikela Artety spadł na drugie miejsce, ustępując Manchesterowi City różnicą bramek w decydującej fazie sezonu. Po historycznych problemach w kwietniu pod wodzą Artety, północnolondyński klub staje przed kluczowym meczem u siebie z Newcastle United, aby utrzymać marzenia o mistrzostwie przy życiu.
Francuski środkowy obrońca, William Saliba, w rozmowie z oficjalną stroną klubu, podkreślił, że obecna drużyna musi zostawić na boisku wszystko, aby zapobiec wygaśnięciu kampanii. Mimo niedawnego spadku formy, Saliba jest przekonany, że wyścig o tytuł wcale się nie skończył, jeśli drużyna zdoła zachować spokój pod presją.
Apelując o bezwzględne podejście zarówno od zawodników, jak i sztabu, Saliba stwierdził: „Myślę, że musimy być spokojni. Musimy też umierać na boisku, bo to jest teraz. Teraz musimy iść, i potrzebujemy wszystkich: kibiców, drużyny, sztabu, wszystkich, bo musimy to zrobić teraz. Potem będzie za późno.”
„Kiedy sezon się skończy, jest za późno; musisz zacząć następny sezon. To jest teraz. Musisz dać z siebie wszystko i umrzeć na boisku. W ostatnim meczu chcieliśmy wygrać i nie udało się. Ale to nie koniec. Teraz wiemy, co nas czeka, i wiemy, co musimy zrobić, jeśli chcemy wygrać ligę. Musimy zacząć w sobotę.”
Pragnienie pierwszego tytułu mistrzowskiego od 2004 roku stało się obsesją dla Saliby, który przyznał, że śni o podnoszeniu najważniejszych trofeów w N5. Po zajęciu drugiego miejsca w każdym ze swoich sezonów w Anglii, obrońca uważa obecną kampanię za osobisty i zbiorowy moment przełomowy.
Reflektując nad presją psychiczną i znaczeniem zakończenia 22-letniej posuchy w klubie, dodał: „Mamy dobrą presję ze sobą, bo kiedy grasz w piłkę nożną, chcesz grać w takich meczach. Jesteśmy na to gotowi.”
„Kiedy jesteś blisko osiągnięcia swoich marzeń, czasami kiedy śpisz, myślisz o tym. Mamy Ligę Mistrzów, Premier League, więc oczywiście nie możesz myśleć o niczym innym.”
„Nie wygraliśmy Premier League od 2004 roku. To już długo. To wiele znaczy dla nas i dla mnie osobiście. Jestem tu od czterech lat i zawsze kończyłem na drugim miejscu. Jeśli zmienimy to w tym sezonie, będzie to dla nas i dla mnie ogromny sukces. Jestem pewien, że nam się uda.”
Arsenal musi przerwać swoją dwumeczową serię porażek w najbliższą sobotę przeciwko Newcastle, drużynie, która tradycyjnie miała problemy na Emirates Stadium. Chociaż Sroki są bez zwycięstwa w swoich ostatnich 13 wyjazdowych meczach z Arsenalem, ostatnia forma Kanonierów, tracąc cztery z ostatnich sześciu meczów we wszystkich rozgrywkach, ściągnęła na nich ogromną krytykę. Ten mecz stanowi początek pięciomeczowego sprintu, w którym zespół Artety musi znaleźć solidność w obronie, aby utrzymać tempo z nieustępliwym Manchesterem City.


