Decyzja FIFA wywołała burzę w świecie futbolu, powierzając argentyńskiemu zespołowi sędziowskiemu poprowadzenie kluczowego ćwierćfinału Mistrzostw Świata między Francją a Marokiem. Czy to przypadek, czy przemyślana strategia? Ta nietypowa nominacja z pewnością nie przeszła bez echa, szczególnie biorąc pod uwagę historię rywalizacji tych dwóch reprezentacji.
Sędziowie z kraju tango, czyli kto?
Oficjalnie potwierdzono, że 44-letni Facundo Tello wraz ze swoimi asystentami, Juanem Pablo Belattim i Gabrielem Chade, będzie odpowiadał za prawidłowy przebieg spotkania na Boston Stadium. Co więcej, Dario Herrera został wyznaczony na czwartego sędziego, a Cristian Navarro będzie rezerwowym asystentem. To pierwszy raz w historii turnieju, kiedy wszystkie kluczowe funkcje sędziowskie na boisku objęli specjaliści z jednego kraju. FIFA zapewnia, że wszyscy nominowani arbitrzy osiągnęli najwyższy poziom dzięki swoim zasługom, jednak wybór ten, zwłaszcza w kontekście bezpośredniego rywala w turnieju, wzbudza pytania.
Francuski obóz stara się bagatelizować sprawę, podkreślając profesjonalizm i skupienie na taktyce. Obrońca Bayernu Monachium, Dayot Upamecano, stanowczo stwierdził: Nie będę się skupiał na tym, kto będzie sędziował. Nigdy tak nie robiliśmy, skupimy się na Maroku. Podobnego zdania jest trzeci bramkarz Francuzów, Robin Risser, który apeluje o unikanie paranoi: Jeśli ci sędziowie tam są, to dlatego, że są na poziomie rozgrywek. Gracze zdają się zachowywać spokój, ale społeczność piłkarska wrze. W mediach społecznościowych pojawiają się pytania o logikę takiego posunięcia. Fani zastanawiają się: Czy to normalne, że wszyscy sędziowie są z tego samego kraju? Inni wyrażają zdziwienie: Co sprawiło, że FIFA pomyślała, że to dobry pomysł? Niektórzy komentują z niedowierzaniem: Żartujecie, a inni dodają: To nie może być poważne.
Cała sytuacja nabiera szczególnego znaczenia w kontekście finału Mistrzostw Świata w Katarze, gdzie Argentyna pokonała Francję po dramatycznym rzucie karnym. Od tamtego czasu relacje między tymi dwoma narodami na arenie międzynarodowej są, delikatnie mówiąc, chłodne. Bez względu na kontrowersje, Didier Deschamps i jego drużyna muszą skupić się na wyzwaniu, jakim jest Maroko, które udowodniło już swoją siłę. Argentyna wygrała z Francją w finale Mistrzostw Świata w 2022 roku po rzutach karnych.