Anglia zdobyła upragniony brązowy medal po niesamowitym widowisku, w którym padło aż dziesięć bramek. Bukayo Saka strzelił trzy gole, zadając decydujący cios w starciu z Kylianem Mbappé.
Zaskakujący początek i dominacja Anglii
Już od pierwszych sekund meczu było jasne, że jedna z drużyn postanowiła odrobić straty po półfinałowych porażkach. Declan Rice otworzył wynik spotkania niemal natychmiast, posyłając piłkę z dwudziestu pięciu jardów poza zasięgiem Mike'a Maignana. Niefortunne podanie Désiré Doué zostało przechwycone, co zapoczątkowało akcję Anglików. Był to gol bardzo potrzebny drużynie, która zmagała się z krytyką po upadku w meczu z Argentyną. Wydawało się, że zmotywowana chęcią pozostawienia niepowodzeń za sobą, ofensywa Anglików trwała przez całą pierwszą połowę. Rice ponownie odegrał kluczową rolę w 20. minucie, kiedy jego dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło do Ezriego Konsy, który celnym strzałem głową podwyższył prowadzenie na 2:0. Trzy Lwy nie zwalniały tempa, a kontratak zakończył się golem dla Bukayo Saki, po tym jak Maignan wyszedł z bramki zbyt wcześnie. Arsenalczyk był w doskonałej formie, a po chwili, po idealnym podaniu Eberechiego Eze do szybkiego skrzydłowego, zanotował kolejne, spektakularne trafienie. Drużyna Tuchela schodziła na przerwę z wyraźną przewagą, zdawało się, że mają już jedną ręką na brązowym medalu.
Francja odrabia straty i emocjonująca końcówka
Po przerwie jednak Francja pokazała pazur. Kylian Mbappé zdobył bramkę niemal od razu po wznowieniu gry, wykorzystując skuteczny kontratak i zmniejszając stratę do 4:1. Bradley Barcola poszedł w jego ślady, strzelając kolejnego gola po szybkim ataku. Następnie Michael Olise asystował przy trafieniu Mbappé, doprowadzając do stanu 4:3 i stawiając Anglię pod ścianą. Swoim drugim golem Mbappé osiągnął 22 trafienia w karierze na Mistrzostwach Świata, wyprzedzając Lionela Messiego i stając się najlepszym strzelcem w historii turnieju. To niesamowite osiągnięcie, biorąc pod uwagę jego wiek. Jego dziesięć bramek w tym turnieju daje mu również pewne prowadzenie w walce o Złoty But. Olise, z szóstą asystą w rozgrywkach, wyrównał rekord Pelégo, jednak będzie żałował niewykorzystanych okazji, które mogłyby dać Francji wyrównanie. Anglia jednak potrafiła wykorzystać swoje szanse. Malo Gusto faulował Djed Spence'a w polu karnym, co skończyło się rzutem karnym dla Saki w 87. minucie. Zawodnik Arsenalu pewnie wykorzystał jedenastkę, dając Anglii prowadzenie 5:3 na kilka minut przed końcem. Francuzi jednak nie poddawali się. Ousmane Dembélé wykorzystał błędy w obronie Anglików i zdobył czwartą bramkę dla swojej drużyny. Ostatecznie jednak przewaga Anglików z początku meczu okazała się nie do odrobienia. Jude Bellingham, wchodzący z ławki rezerwowych, zdobył prawdopodobnie najpiękniejszą bramkę tego spotkania, mijając trzech obrońców i pokonując Maignana, pieczętując tym samym spektakularne zwycięstwo 6:4. Był to siódmy gol Bellinghama w tym turnieju, ustanawiając nowy rekord Anglii i zapewniając jej najlepsze miejsce na Mistrzostwach Świata od 1966 roku. Gdzie były te gole wcześniej w turnieju, Bukayo Saka?! Saka od dawna był postrzegany jako zawodnik o światowej klasie, ale kontuzje i nierówna forma sprawiały, że pozostawał w kategorii „bardzo dobry”. W sobotę strzelił hat-trick – swoje pierwsze trzy gole w tym turnieju – i stoczył zacięty pojedynek z zdeterminowanym Kylianem Mbappé, który desperacko próbował przywrócić Francję do gry. Spokój Saki z rzutu karnego, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego historię z reprezentacją w tym elemencie, był ogromny. Może to być ekscytujący krok naprzód dla 24-latka, od którego oczekuje się kluczowej roli w obronie tytułu Arsenalu w tym sezonie. Mike Maignan, który był łączony z wieloma klubami Premier League tego lata, nie zagrał dobrze. Były co najmniej dwa ewidentne gole, które powinien był obronić, a jego pozycjonowanie było momentami niezręczne. Warto również wspomnieć o Olise, który był doskonały, ale będzie żałował dwóch niewykorzystanych okazji, które mogłyby dać Francji wyrównanie.