Meksyk i Anglia dostarczyły kibicom jedno z najlepszych widowisk tych Mistrzostw Świata, jednak zakończyło się ono sercem złamanym dla El Tri, gdy Trzy Lwy opuściły Estadio Azteca z wynikiem 3-2.
Mecz na Estadio Azteca dostarczył kibicom niezapomnianych emocji. Meksyk, mimo porażki, zapisał się w historii turnieju. Raúl Jiménez i Julián Quiñones zdobyli bramki dla swojej drużyny, ale to Jude Bellingham wstrząsnął przebiegiem gry, dokonując zwrotu akcji w ciągu zaledwie dwóch minut. Gwiazdor Realu Madryt strzelił swoje trzecie i czwarte gole na Mistrzostwach Świata w błyskawicznym tempie, odwracając losy spotkania, zanim Meksyk zdążył zareagować. Jordan Pickford, który wcześniej dwukrotnie pokonywany był przez Jiméneza w Premier League, dwukrotnie popisał się świetnymi interwencjami, ratując Anglii prowadzenie 2-1 do przerwy. Nie zdołał jednak zatrzymać Jiméneza z rzutu karnego w końcówce, co pozwoliło Meksykowi zbliżyć się do wyrównania.
Poza samym wynikiem, był to historyczny turniej dla El Tri. Meksyk ustanowił rekordy narodowe pod względem największej liczby zwycięstw w jednym turnieju, zdobywając ich cztery, najwięcej punktów – dwanaście, najwięcej strzelonych bramek – dziesięć, najwięcej czystych kont bramkowych – cztery, a także najwięcej asyst meksykańskiego zawodnika w jednym pucharze świata, z Roberto Alvarado na czele z trzema. Nawet w obliczu porażki, ta drużyna pozostawiła po sobie wyraźny ślad.
Julián Quiñones: Błyskawica, która ożywiła El Tri
Julián Quiñones okazał się najbardziej niebezpiecznym zawodnikiem Meksyku w tym spotkaniu. Bez jego gry ten mecz mógłby nie stać się tak elektryzującym widowiskiem. Jego wpływ na grę zaczął słabnąć dopiero wtedy, gdy trener Aguirre zdecydował się na bardziej siłową grę w końcówce, a jego zejście z boiska pozbawiło Meksyk najgroźniejszego zagrożenia ofensywnego. Wcześniej, jego gra na boisku sprawiała problemy rywalom i pomagała odzyskać piłkę w niebezpiecznych strefach. W defensywie jednak miał problemy, gdy przeciwnik izolował go na otwartej przestrzeni.
Raúl Jiménez: Nadzieja w sercach kibiców
Raúl Jiménez zakończył swój udział w tym turnieju kolejnym solidnym występem. Dostał szansę na wykorzystanie swojej niezawodności w wykonywaniu rzutów karnych, i Jiménez zdobył bramkę z jedenastu metrów, zmniejszając straty do 3-2. Wcześniej jednak Pickford dwukrotnie powstrzymał go mocnymi obronami. Zanim jednak stracił piłkę prowadzącą do drugiej bramki dla Anglii, Mora rozegrał imponujący mecz, pełen pracy w defensywie i inteligentnych zagrań. Co najbardziej zasługuje na uwagę, to jego reakcja po tym błędzie: gdy Meksyk odrobił straty i zbliżył się do wyniku 2-1, uspokoił grę i ponownie próbował wpływać na przebieg meczu, co jest kolejnym dowodem jego dojrzałości.
Meksyk ustanowił rekord czterech zwycięstw w jednym turnieju.