Nasi krajowi talenty piłkarskie po raz kolejny udowodniły swoją klasę, odnosząc znaczące sukcesy na europejskich boiskach. Podczas gdy Sam Coffey przechodziła drobną operację kolana i nie wzięła udziału w wygranym przez Manchester City meczu, wiele innych zawodniczek ze Stanów Zjednoczonych miało okazję pokazać się z najlepszej strony.
Pola Bitewne Liderek
Dla Arsenalu, Emily Fox odegrała kluczową rolę w zwycięstwie Kanonierek nad Liverpoolem 3-1. W międzyczasie, Chelsea z Alyssą Thompson w składzie, pokonała Manchester United i Phallon Tullis-Joyce 1-0 w sobotnim starciu. We Francji, Lindsey Heaps wpisała się na listę strzelczyń w wygranym 8-0 meczu OL Lyonnes z Nantes, a Lily Yohannes aktywnie uczestniczyła w wielu ofensywnych akcjach zespołu, który oddał aż 27 strzałów. Jesteśmy w punkcie sezonu, w którym zbliża się finał Pucharu Anglii oraz finał Ligi Mistrzyń UEFA. 23 maja OL zmierzy się z Barceloną o tytuł, a tydzień później, 30 maja, odbędzie się finał Pucharu Anglii między Brighton & Hove Albion, debiutantkami w finale pucharu, a Manchesterem City.
Trudno wyobrazić sobie obecną formę Arsenalu bez Emily Fox. Ta boczna obrończyni ma za sobą znakomity rok w barwach Kanonierek i nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempa. W miniony weekend pomogła swojej drużynie zdobyć trzy punkty w starciu z Liverpoolem. Arsenal notuje teraz serię dwóch zwycięstw z rzędu, po tym jak cztery dni wcześniej pokonał Everton. W meczu z Liverpoolem Fox odnajdywała się w grze kombinacyjnej po skrzydle, wielokrotnie przedzierając się za linię obrony rywalek. W jednej z akcji dograła do Beth Mead, odebrała piłkę z powrotem i zagrała ją prostopadle w pole karne do Stiny Blackstenius, która oddała groźny strzał z woleja.
Większość uwagi w meczu Chelsea skupiona była na legendarnej napastniczce Sam Kerr i jej ostatnim występie dla The Blues. Młoda napastniczka Alyssa Thompson nie strzeliła bramki, ale zaprezentowała mocną postawę, tworząc zgrane akcje z Ellie Carpenter i stwarzając zagrożenie pod bramką rywalek przez prawie 90 minut. Oczekuje się, że Thompson stanie się kluczową postacią w linii ataku Chelsea po odejściu Kerr.
Ironią jest, że Lindsey Heaps może grać w najlepszą piłkę w swojej karierze, a wkrótce opuści Francję, by dołączyć do najnowszej franczyzy ligi National Women's Soccer League w Denver. W barwach Olympique Lyonnais, Heaps zdobyła bramkę w wygranym 8-0 meczu z Nantes. Heaps weszła na boisko w 61. minucie, a zaledwie sześć minut później strzeliła czwartą bramkę dla OL. OL jest czołowym zespołem francuskiej Ligue 1 z 60 punktami i bilansem 19-0-3 w lidze. 23 maja OL zmierzy się z Barceloną w finale Ligi Mistrzyń UEFA. Oczekuje się, że Heaps ma na celu osiągnięcie wszystkiego, co możliwe, zanim wróci do Stanów Zjednoczonych, w tym potencjalne zdobycie pucharu Ligi Mistrzyń.
Mimo porażki Manchesteru United z Chelsea w miniony weekend, Phallon Tullis-Joyce zanotowała kilka kluczowych interwencji, utrzymując wynik meczu na niskim poziomie. Jej pierwsza ważna parada nastąpiła po strzale Lauren James, która znalazła przestrzeń za linią obrony i próbowała uderzyć po dalszym słupku. Tullis-Joyce, dobrze ustawiona, zdołała odbić piłkę i przenieść ją nad poprzeczką. Kolejny imponujący moment świadomości pozycyjnej Tullis-Joyce nastąpił niedługo potem, gdy Ellie Carpenter z Chelsea oddała dalekosiężny strzał z prawej strony, który trafił w dalszy słupek i wrócił do gry. Bramkarka USWNT zdołała dotknąć piłki, gdy ta odbiła się od poprzeczki, i skierować ją poza boisko. Był to pracowity dzień dla Tullis-Joyce, która choć straciła bramkę, zaprezentowała znakomitą postawę przeciwko szybkiej linii ataku Chelsea.
Lindsey Heaps zdobyła bramkę zaledwie sześć minut po wejściu na boisko w 61. minucie meczu.


