Podczas gdy Harry Kane dzielił się wrażeniami po historycznym występie Anglii, która osiągnęła najlepszy wynik na obczyźnie, w strefie mieszanej wybuchł skandal. Napięcie narosło wśród prasy zgromadzonej przed kapitanem, a sytuacja wymknęła się spod kontroli, wymagając interwencji policji.
Chaos w strefie wywiadów
Wszystko zaczęło się, gdy grupa angielskich dziennikarzy miała fizycznie zablokować i popchnąć lokalnego reportera, aby uniemożliwić mu nagrywanie wypowiedzi Kane'a. Konfrontacja stała się na tyle fizyczna, że przerwała wywiad i zwróciła uwagę innych przedstawicieli mediów oraz ochrony turnieju. Gdy przepychanki narastały, lokalny reporter wezwał pomoc przedstawicieli FIFA i funkcjonariuszy Departamentu Policji Miami, którzy byli obecni na stadionie. Nagranie udostępnione w mediach społecznościowych pokazuje, jak policjant wkracza do zatłoczonego miejsca i ostatecznie eskortuje jedną z osób, próbując przywrócić porządek i załagodzić konflikt.
Pomimo otaczających go zamieszanych, kapitan reprezentacji Anglii wyraził ogromną dumę z osiągnięć drużyny. Skupiając się na zwycięstwie 6-4 nad Francją, Kane podkreślił znaczenie tego rezultatu dla historii futbolu w kraju.
„Jestem naprawdę dumny. To nasze najlepsze osiągnięcie od 60 lat i nasz najlepszy wynik w historii na obczyźnie. Zakończenie turnieju z medalem to najmniejsza rzecz, na jaką zasłużyliśmy za cały włożony wysiłek."
Oprócz omówienia meczu, Kane został zapytany o wpływ trenera Thomasa Tuchela, który spotkał się z krytyką ze strony różnych postaci politycznych i publicznych. Kapitan szybko stanął w obronie debiutanckiego występu swojego trenera w turnieju, podkreślając krzywą uczenia się związaną z międzynarodowym zarządzaniem.
„Z perspektywy zawodnika był niesamowity. To był jego pierwszy turniej i wyciągnie z niego wnioski," stanowczo stwierdził kapitan.
W strefie mieszanej, gdzie miały miejsce zdarzenia, doszło do fizycznej konfrontacji między dziennikarzami.