Wybory prezydenckie w Realu Madryt to zawsze czas wielkich emocji i gorących obietnic, ale jeden z kandydatów postanowił pójść o krok dalej, czym zelektryzował całą piłkarską Hiszpanię.
Kandydat na prezydenta klubu, Vicente Boluda, zasugerował, że jeśli zostanie wybrany, zapewni transfery gwiazd Manchesteru City, Erlinga Haalanda i Rodriego, do stolicy Hiszpanii. Reakcja klubu i ojca Haalanda, Alfa-Inge, była natychmiastowa i pełna oburzenia. Teraz kandydat odniósł się do tej sprawy w wywiadzie.
Jego słowa, „To wszystko jest częścią gry. Musieliśmy chronić zawodnika, i przed i po rozmowie z Pablo Barquero, agentem Rodriego, omówiliśmy to. Sytuacja Rodriego jest inna niż Haalanda; Haaland ma klauzulę odstępnego,” miały potwierdzić, że za kulisami podejmowane są konkretne działania. W Hiszpanii, jak się okazuje, spektakularne obietnice transferowe w okresie przedwyborczym są tradycyjnie mile widziane.
Historyczne przykłady, takie jak sprowadzenie przez Florentino Péreza Luisa Figo w 2000 roku, pokazują, że takie zapowiedzi potrafią przechylić szalę zwycięstwa w wyborach. Mimo to, wielu obserwatorów i socios podchodzi do obecnych deklaracji Boludy ze zdrowym sceptycyzmem, uznając je za klasyczne, choć ostatecznie niemożliwe do spełnienia, obietnice wyborcze.
Aby rozwiać wątpliwości co do swojej wiarygodności, Boluda postanowił raz jeszcze zabrać głos publicznie. Jest zdeterminowany, by być traktowany poważnie i jest gotów zaryzykować własny majątek, aby udowodnić swoje zaangażowanie.
„Nie zaryzykuję ani mojej prywatnej, ani zawodowej reputacji. Złożyłem zabezpieczenie, osobistą gwarancję, że jeśli nie dotrzymam którejkolwiek z tych obietnic, osobiście pokryję wkład 100 000 członków Realu Madryt, i zostało to poświadczone notarialnie,” oświadczył.
Według informacji z hiszpańskiego dziennika AS, to prawnie wiążące zobowiązanie opiewa na łączną kwotę 15 milionów euro. Gdyby Boluda wygrał wybory w niedzielę, ale nie zdołał sprowadzić Haalanda i Rodriego w białe koszulki, posiadacze karnetów i członkowie klubu nie zapłaciliby ani grosza za składki członkowskie w przyszłym roku, rachunek trafiłby zamiast tego bezpośrednio do ówczesnego prezesa.
W międzyczasie Florentino Pérez zapowiedział w programie telewizyjnym Horizonte, że złoży rekordową ofertę za światowej klasy gwiazdę, obiecując oszałamiającą kwotę 150 milionów euro za „supergwiazdę na poziomie Cristiano Ronaldo”. Pérez jednak podkreśla, że Haaland nie jest jego głównym celem. „We wtorek złożę znaczącą ofertę czołowemu klubowi Ligi Mistrzów za zawodnika, który dokona największego transferu w historii Madrytu,” powiedział. „Co najmniej 150 milionów euro.”
Florentino Pérez obiecał rekordowy transfer, który ma być największy w historii klubu.


