Koniec marzeń o utrzymaniu w Premier League stał się faktem. Po sezonie pełnym rozczarowań, Wolverhampton Wanderers oficjalnie żegnają się z najwyższą klasą rozgrywkową w Anglii.
Spadek wisiał w powietrzu od miesięcy, a poniedziałkowy remis między West Hamem a Crystal Palace ostatecznie przypieczętował nieuchronne. To był sezon, który nigdy tak naprawdę nie nabrał rozpędu dla Wilków. Drużyna nie potrafiła wygrać ligowego meczu aż do stycznia, a nawet niewielka poprawa formy, która nastąpiła później, przynosząc niespodziewane rezultaty przeciwko Aston Villi i Liverpoolowi, okazała się zbyt mała i zbyt późna. Wczesne błędy i stracone punkty położyły się cieniem na całym roku.
Nathan Shi, tymczasowy dyrektor wykonawczy klubu, podkreślił, że po tak trudnej kampanii klub zareaguje z przekonaniem. W swoim oświadczeniu powiedział: „Potwierdzenie naszego spadku to trudny moment dla wszystkich związanych z Wolves. Chociaż jest to głęboko rozczarowujący wynik, od mojego przybycia w grudniu prace już trwały, aby zapewnić nam gotowość do reakcji z jasnością i przekonaniem. Jesteśmy świadomi tego, co wymaga poprawy, a teraz skupiamy się na wzmocnieniu klubu, budowaniu impetu i tworzeniu drużyny, w którą nasi kibice mogą wierzyć. Wiemy, co jest potrzebne i podejdziemy do nadchodzących miesięcy z determinacją. Zasługujecie na lepsze, a stworzenie klubu, z którego możecie być naprawdę dumni, jest tym, co napędza wszystko, co robimy od tego momentu.”
W tym sezonie Wilki zdołały odnieść zaledwie trzy zwycięstwa, a do rozegrania pozostało jeszcze pięć spotkań. Drużyna straciła drugą najwięcej bramek w lidze, bo aż 61, i jest jedyną ekipą, która nie zdołała przekroczyć bariery 30 punktów, zatrzymując się na skromnych 24. Wolverhampton Wanderers ostatni raz spadli z Premier League w kampanii 2011-12, a powrót do elity zajął im sześć długich sezonów. Mimo że spadek jest już faktem, sezon jeszcze się nie zakończył. Przed Wilkami mecze z Tottenhamem, Sunderlandem, Brighton i Fulham, a na koniec rozgrywek zmierzą się z Burnley.
Wolverhampton Wanderers zanotowali najgorszy dorobek punktowy w historii klubu w Premier League.


