Wszystkie aktualności

VAR błąd w meczu Arsenal - Everton: Czy tytuł wymknął się Kanonierom?

1 stycznia 2026 04:30 21 godz. temu
VAR błąd w meczu Arsenal - Everton: Czy tytuł wymknął się Kanonierom?
Źródło: goal.com

Premier League przyznała się do błędu VAR w starciu Arsenalu z Evertonem. Decyzja, która mogła wpłynąć na walkę o tytuł, budzi kontrowersje.

W grudniowym starciu Premier League pomiędzy Arsenalem a Evertonem doszło do sytuacji, która wywołała burzę. Okazuje się, że sędziowie VAR popełnili błąd, który mógł zaważyć na losach tytułu mistrzowskiego. Czy to właśnie ten moment odwrócił losy sezonu dla Kanonierów?

Niewykorzystana szansa Evertonu i błąd VAR

Spotkanie, w którym Arsenal pokonał Everton 1:0, przyniosło wiele emocji, ale jedna decyzja wywołała szczególne kontrowersje. W okolicach godziny gry, w polu karnym doszło do starcia pomiędzy obrońcą Arsenalu, Williamem Salibą, a napastnikiem Evertonu, Nathanem Berym. Barry zdołał dojść do piłki pierwszy, ale Saliba kopnął go w but, co spowodowało upadek zawodnika Evertonu. Sędzia główny, Sam Barrott, nie podyktował rzutu karnego, a system VAR, zamiast skierować arbitra do monitora, utrzymał jego decyzję.

Premier League, poprzez swój oficjalny Match Centre, wyjaśniła później, że „decyzja sędziego o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Evertonu została sprawdzona i potwierdzona przez VAR – uznano, że kontakt ze strony Saliby wobec Barry’ego nie był wystarczający do przyznania jedenastki”". Jednakże, panel KMI (Klubowe Mistrzostwa Innowacji, choć w tym kontekście bardziej chodzi o panele analizujące decyzje sędziowskie) głosami 3-2 uznał, że decyzja sędziego Barrotta była błędna, a VAR-owy arbiter, Michael Salisbury, powinien był nakazać sędziemu obejrzenie powtórki i zmianę decyzji. Panel ten składa się z byłych graczy, trenerów oraz przedstawicieli Premier League i PGMOL (Professional Game Match Officials Limited).

Konsekwencje dla walki o tytuł

W tamtym momencie, zwycięstwo nad Evertonem pozwoliło Arsenalowi utrzymać dwupunktową przewagę nad Manchesterem City. Kanonierzy, walczący o pierwszy tytuł od sezonu 2003/2004, byli wówczas w doskonałej formie. Obecnie, po zwycięstwie 4:1 nad Aston Villą, przewaga nad City wynosi pięć punktów, choć drużyna Pepa Guardioli ma jeszcze zaległy mecz. Ten jeden, podyktowany lub niepodyktowany rzut karny, mógł okazać się kluczowy w ostatecznym rozrachunku.

Gniew Davida Moyesa i milczenie Mikela Artety

Trener Evertonu, David Moyes, po meczu nie krył swojej frustracji, zarówno w stosunku do sędziego głównego, jak i systemu VAR. „Chciałbym [powiedzieć o rozmowie z sędzią], ale prawdopodobnie zostałbym ukarany. Musisz znaleźć sposób, żebyśmy mogli rozmawiać o sędziach, albo nie zadawaj mi pytań”" – powiedział Moyes w rozmowie ze Sky Sports. Dodał również, że „wiele rzeczy nie poszło po naszej myśli. Było sporo fauli i sędzia je odgwizdywał. Tutaj gra się inaczej. Gramy twardo i oczekujemy, że sędziowie będą robić to samo”".

Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, zasłonił się brakiem możliwości obejrzenia spornego fragmentu. „Wiem, że sprawdzili to [VAR], ale nie widziałem obrazu, nie widziałem też naszego rzutu karnego, więc nie wiem. Oni podjęli decyzję i wszyscy jesteśmy zaangażowani w wiele sytuacji w polu karnym, więc naprawdę nie chcę się na ten temat wypowiadać”" – stwierdził Arteta na konferencji prasowej.

Po zwycięstwie nad Aston Villą, Arsenal zmierzy się na wyjeździe z Bournemouth, a Everton podejmie Brentford. Zarówno Saliba, jak i Barry, byli kluczowymi postaciami swoich drużyn w środku tygodnia – Saliba rozegrał pełne 90 minut przeciwko Aston Villi, a Barry strzelił bramkę w wygranym 2:0 meczu z Nottingham Forest.

Źródło: goal.com

Zobacz również