TITLE: UEFA szef krytykuje VAR: "Sam już tego nie rozumiem" EXCERPT: Prezes UEFA uderza w system VAR, wskazując na chaos i niezrozumiałe interpretacje przepisów, zwłaszcza dotyczących gry ręką.
Prezes UEFA w mocnych słowach skomentował obecną sytuację z systemem VAR, przyznając, że sam gubi się w jego stosowaniu. Jego wypowiedzi na konferencji w Madrycie wywołały spore poruszenie w świecie futbolu.
Chaos na boiskach: Dlaczego VAR budzi tyle kontrowersji?
Słowa Aleksandera Čeferina, prezesa UEFA, rzuciły nowe światło na problemy związane z systemem VAR. Podczas konferencji w Madrycie, zorganizowanej przez Apollo Sports Capital, klubowego udziałowca większościowego, Čeferin otwarcie przyznał, że zasady stosowania VAR stały się tak niejasne, iż nawet on sam ma z nimi problem. „Czasem kibice nie potrafią zrozumieć różnych interpretacji przepisów meczu na mecz – i ja ich rozumiem. Ja sam już tego nie rozumiem” – powiedział.
Szczególne wątpliwości budzi przepis dotyczący gry ręką. „Nikt tego nie rozumie. Czy to jest rzut karny, czy nie? Czy było to celowe, czy nie? Skąd masz to wiedzieć – przecież nie jesteś psychiatrą!” – podkreślił z frustracją. Te słowa doskonale oddają chaos, jaki panuje wśród graczy, trenerów i fanów, którzy często nie potrafią pojąć, dlaczego w podobnych sytuacjach zapadają zupełnie odmienne decyzje.
Sędzia główny wciąż na pierwszym planie: Czy VAR faktycznie pomaga?
Mimo tych zastrzeżeń, Čeferin podkreślił, że ostateczna decyzja zawsze powinna należeć do sędziego na boisku. „VAR powinien interweniować tylko w przypadkach oczywistych i ewidentnych błędów” – stwierdził 58-latek. Dodał również, że przeglądy wideo muszą być krótkie, a nie przeciągać się w nieskończoność, jak to czasami ma miejsce w ligach takich jak La Liga czy Premier League, gdzie mecze potrafią być przerwane na dziesięć, a nawet piętnaście minut.
Według prezesa UEFA, konsekwentne stosowanie reguł ustalonych przez International Football Association Board (IFAB) jest najpewniejszym sposobem na zminimalizowanie liczby błędów. Trwałość i przejrzystość przepisów, a nie ich ciągłe nadinterpretacje, wydają się kluczem do odzyskania zaufania do systemu wideo w piłce nożnej.


