Sandro Tonali odsłania karty, tłumacząc swoją głośną przeprowadzkę do Tottenhamu. Okazuje się, że jego decyzja była przemyślana, a troska o klub, który dał mu szansę, była priorytetem.
Kulisy transferu: Najlepsza oferta dla Newcastle
Po trzech latach spędzonych w Newcastle, Tonali postanowił poszukać nowych wyzwań. Jak sam podkreśla, podstawowym warunkiem transferu było zapewnienie klubowi jak najlepszej oferty finansowej. „Pierwszą rzeczą było uzyskanie najlepszej oferty dla Newcastle. Poznałem tam wspaniałych ludzi, którzy kochają futbol i żyją nim na co dzień. Kiedy zdecydowałem się na odejście, powiedziałem mojemu agentowi i Rossowi Wilsonowi, że chcę najlepszej oferty dla Newcastle, bo zasługują na wszystko. Tak działa futbol. Czasami trzeba zrozumieć, jak wszystko w życiu może zmienić się w ciągu pięciu minut.”
Wysoka kwota transferu, opiewająca na sto milionów funtów, praktycznie uniemożliwiła powrót do Serie A ze względu na ograniczenia finansowe włoskich klubów. To właśnie Anglia okazała się najlepszym rozwiązaniem dla jego kariery, samopoczucia, gry i rodziny. „Rozmawialiśmy z dwoma klubami. Po dziesięciu, piętnastu minutach zrozumiałem, że Tottenham będzie moim następnym zespołem.”
Wizja De Zerbiego i presja wielkiego transferu
Na decyzję Tonaliego wpłynęła również fascynująca wizja Roberto De Zerbiego. Nowy trener Tottenhamu przedstawił ambitny projekt, który przekonał pomocnika i jego bliskich. „Roberto powiedział, że projekt będzie trudny, ale idealny dla mnie, dla nas, dla miasta, i że możemy rozegrać jeden z najlepszych sezonów, bo mamy wielkich graczy. Musimy po prostu włożyć w to dużo pracy.”
Tonali, który był również obiektem zainteresowania Manchesteru City, nie ukrywa, że presja związana z ogromną kwotą transferu jest częścią jego nowej rzeczywistości. „Trzeba zrozumieć, że taki jest futbol. Cena jest inna niż dziesięć lat temu. Wiem, że czeka mnie duża presja, ale wiem, że jestem piłkarzem, znam swoje obowiązki, znam ten zespół, znam ludzi tutaj. Muszę grać jak zwykły zawodnik, zwykły gracz Tottenhamu, z pasją, wkładając codziennie całą swoją energię. To nie jest milion, dziesięć czy sto milionów. Trzeba po prostu być pasjonatem dla tego trenera.”
Porównując styl pracy Eddiego Howe'a w Newcastle z podejściem De Zerbiego w Tottenhamie, Tonali zauważa znaczące różnice. „Wszyscy trenerzy są inni. Spędziłem trzy lata z Eddiem i był fantastyczny, zwłaszcza dla mnie. Ale teraz znalazłem innego trenera, który dużo pracuje na boisku, dużo z taktyką, dużo z piłką. Uwielbiamy grać piłką, bo jesteśmy wielkim zespołem z wielkimi graczami.”


