Mimo dotkliwej porażki 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Champions Cup, Thomas Müller zagrzewa swoich kolegów z Vancouver Whitecaps do walki, podkreślając, że dwumecz jeszcze się nie zakończył.
W czwartkowy wieczór Seattle bezlitośnie rozprawiło się z aspiracjami Vancouver, gasząc marzenia o kontynentalnej chwale. W pierwszym starciu tej rozgrywki, Vancouver miało ogromne problemy ze znalezieniem rytmu przeciwko odwiecznym rywalom. Paul Arriola okazał się bohaterem gospodarzy, trafiając do siatki raz przed przerwą i raz po niej, a następnie Paul Rothrock w 70. minucie przypieczętował dominację Seattle. Müller, który od swojego przybycia stał się kluczowym elementem kreatywnym gry Vancouver, był o włos od zdobycia ważnego gola na wyjeździe w doliczonym czasie gry, jednak jego potężny wolej zatrzymał się na poprzeczce.
Mimo straty trzech bramek, 36-letni mistrz świata szybko podniósł na duchu swoich kolegów po porażce. W rozmowie z OneSoccer, Müller ujawnił, że mecz absolutnie nie był jeszcze zakończony.
„Jeszcze nie wszystko stracone”, zapewnił niemiecki weteran. „Wynik 3:0 to bardzo trudny rezultat, ale nie jest niemożliwy. Takie jest nasze podejście przed rewanżem. To dopiero połowa meczu w tym dwumeczu, i postaramy się odpowiedzieć w przyszłym tygodniu.”
Optymizm w obozie Whitecaps ma solidne podstawy. Drużyna prowadzona przez Jespera Sorensena prezentuje znakomitą formę w Major League Soccer, zajmując obecnie drugie miejsce w Konferencji Zachodniej, po serii trzech zwycięstw z rzędu. Müller odegrał w tym sukcesie kluczową rolę, strzelając już dwa gole i wnosząc cenne doświadczenie, niezbędne w drodze do głębokiego etapu play-off. Vancouver wierzy, że jeśli uda im się utrzymać ligową intensywność, osiągnięcie cudu pozostaje w sferze możliwości.
Przed Whitecaps decydujący tydzień, który wystawi na próbę głębię składu do granic możliwości. Zanim będą mogli skupić się na rewanżu z Seattle 19 marca, muszą najpierw zmierzyć się z trudnym domowym spotkaniem przeciwko Minnesota United w najbliższą niedzielę. Utrzymanie impetu w MLS jest kluczowe, ale wszystkie oczy i tak będą skierowane na rewanżowy pojedynek pucharowy, gdzie doświadczenie Müllera z presją europejskich wieczorów będzie nieocenione. Poza pucharowymi emocjami, 22 marca zapowiada się bardzo wyczekiwane „Niemieckie Derby”, gdy Müller przygotowuje się do starcia z byłą gwiazdą RB Lipsk, Timo Wernerem, i drużyną San Jose Earthquakes, w meczu podkreślającym rosnące europejskie wpływy w północnoamerykańskiej piłce nożnej.


