La Liga staje w obronie swojego modelu, a prezydent Javier Tebas nie szczędzi uszczypliwości Realowi Madryt, komentując jego ostatnie sportowe niepowodzenia.
W hiszpańskiej lidze piłkarskiej od lat toczy się debata na temat porównania jej do angielskiej Premier League. Wielu uważa, że brytyjskie rozgrywki oferują większą rywalizację i równość szans, podczas gdy w Hiszpanii walka o tytuł często ogranicza się do starcia dwóch gigantów,


