W Barcelonie pojawia się coraz wyraźniejszy niemiecki akcent, a tym razem nie chodzi tylko o Hansiego Flicka, ale o jego prawą rękę, która zajmuje się najważniejszymi sprawami w zespole.
Kulisy sukcesu: Kugel w centrum uwagi
Według hiszpańskiej gazety "Mundo Deportivo", Benjamin Kugel skradł show podczas drugiego treningu drużyny w angielskich obiektach FA w St George's Park. Nowy trener odnowy biologicznej okazuje się być czymś więcej niż tylko uzupełnieniem sztabu technicznego. To zaufany człowiek Flicka w nowym projekcie Barcelony. Kugel zastąpił Julio Touse'a, rozpoczynając swoje pierwsze doświadczenie w Hiszpanii po owocnej pracy z Werderem Brema, Kolonią, Eindhoven i Benficą. To właśnie on wziął osobisty, bezpośredni nadzór nad przygotowaniem nowego nabytku, Karima Adeyemi.
Flick obdarza go absolutnym zaufaniem. Obaj panowie spędzili blisko dekadę razem w sztabie technicznym reprezentacji Niemiec, gdy Flick pełnił funkcję asystenta Joachima Löwa, a wspólnie zdobyli Mistrzostwo Świata w 2014 roku. Ta więź sprawiła, że Flick powierzył mu całkowity nadzór nad programem fizycznym Adeyemi. Wyniki mówiły same za siebie. Niemiecki skrzydłowy wykazał zauważalny postęp fizyczny, na tyle duży, że Flick postanowił wystawić go po raz pierwszy w barwach Barcelony w nadchodzący piątek przeciwko Birmingham City o godzinie 20:45, po tym jak wcześniej opuścił mecz towarzyski w ramach Europa League z powodu braku gotowości.
"Człowiek Flicka" nie poprzestał jedynie na Adeyemi. Kugel narzucił intensywny rytm fizyczny całej grupie, co było widoczne u Fermina Lopeza i Ronalda Araujo. Odczuł to nawet Alejandro Balde, który wraca po kontuzji pachwiny i kontynuuje swój ostatni program rehabilitacji po operacji kości śródstopia, z celem powrotu przed starciem z Elche zaplanowanym na 23 sierpnia.


