Prezes La Liga, Javier Tebas, nie przebierał w słowach, wygłaszając mocne opinie na temat przyszłości futbolu, Złotej Piłki i samego FIFA. Jego wypowiedzi, padające podczas World Football Summit w Madrycie, dotknęły wielu czułych punktów w świecie piłki nożnej.
Sztuczna inteligencja i przyszłość rozrywki
Tebas zwrócił uwagę na rosnącą rolę sztucznej inteligencji, która, jego zdaniem, rewolucjonizuje wszystko, w tym sposób, w jaki spędzamy wolny czas. Przewiduje, że w przyszłości niewiele wydarzeń będzie naprawdę niezapomnianych, a do takich z pewnością zaliczą się piłka nożna i koncerty. Dodał, że ludzie będą mieli więcej czasu poświęconego na dbanie o zdrowie.
Złota Piłka: Rodri kontra Lamine Yamal
Kiedy padło pytanie o to, kto zasługuje na Złotą Piłkę, Tebas bez wahania wskazał na Rodriego. Podkreślił jego zasługi, zwłaszcza podczas Mistrzostw Świata. Odniósł się również do stanowiska Barcelony, która promuje Lamine'a Yamala. „Trzeba pytać Barcelonę. Każdy ma swoją opinię, a moja jest taka, że Rodri. Każdy robi, co uważa za stosowne. Lamine wie, jak grał. Może mówić, że jest najlepszym zawodnikiem. Ja uważam, że Rodri jest najlepszy. Każdy potrafi ocenić swój poziom” – stwierdził. Porównań młodego Hiszpana do Messiego nie podzielał, mówiąc, że Yamal ma jeszcze „długą drogę do przejścia” i że „w wieku dziewiętnastu lat można go kupić. Zobaczymy to za pięć lat.”
Atak na FIFA i Infantino
Szczególnie ostro Tebas wypowiedział się na temat obecnego kierownictwa FIFA. „Jeśli Infantino będzie kontynuował, to będzie hańba. Byłoby lepiej dla piłki nożnej, gdyby Stany Zjednoczone pokonały Belgię, ponieważ jestem przekonany, że Infantino nie będzie kontynuował po hiszpańskiej katastrofie. Wiele federacji zależy od pieniędzy FIFA, inaczej je stracą” – powiedział. Dodał, że jeśli zobaczy kandydata, który go przekona, wycofa swoje głosy.
Finał Ligi Mistrzów i Mundial 2030
Prezes La Liga poruszył również kwestię organizacji finału Ligi Mistrzów, sugerując, że Real Madryt nie zgłosił się do tego celu z powodu „słabych relacji z UEFA”. Odniósł się też do rywalizacji Hiszpanii i Maroka o organizację finału Mistrzostw Świata w 2030 roku. „Uważam, że finał powinien odbyć się na Bernabéu. Popieram tę opcję. Ale żeby finał odbył się w Hiszpanii, Infantino nie może pozostać na swoim stanowisku. Kiedy członek FIFA i Maroka (Fouzi Lekjaa) wygłasza tak odważne oświadczenie (o organizacji finału przez Maroko), nie wymyślił tego sam” – zaznaczył. Zakończył stwierdzeniem, że „nie bądźmy naiwni. Nikt nie powiedział, że odejdzie, a on nadal jest członkiem zarządu FIFA (Lekjaa). To kolejny poślizg, który dodaje się do problemów z zarządzaniem w FIFA. I dopóki Infantino będzie kontynuował, będzie niezwykle trudno, aby finał odbył się w Hiszpanii.”
Hiszpańska federacja piłkarska i tamtejszy związek piłkarski nie mają porozumienia w sprawie organizacji finału Mundialu 2030.


