Wszystkie aktualności

Słaba gra Sane i blamaż Galatasaray

15 sierpnia 2026 10:30 1 godz. temu
Słaba gra Sane i blamaż Galatasaray
Źródło: goal.com

Niemiecki skrzydłowy Leroy Sane znalazł się w ogniu krytyki po rozczarowującym remisie Galatasaray z Corum FK. Jego postawa budzi poważne wątpliwości.

Mecz, który miał być rutynowym zwycięstwem dla tureckich mistrzów, zakończył się blamażem i remisem 2-2, a największym rozczarowaniem okazał się Niemiec Leroy Sane.

Sane pod ostrzałem krytyki

Leroy Sane, mimo że jego nazwisko budzi wielkie nadzieje, zaprezentował na boisku występ będący totalnym rozczarowaniem. Jak zauważył turecki dziennikarz Burak Özdemir z gazety sportowej Fanatik, jego postawa w ostatnim sezonie nie była wiele lepsza. „Nawet jeśli nazwisko Leroy Sane obiecuje wiele, jego występ na boisku jest całkowitym rozczarowaniem. W zeszłym sezonie niewiele się zmieniło” – ocenił surowo skrzydłowego. Özdemir dodał, że „jego mowa ciała jest okropna, a jego wydajność jeszcze gorsza! Niemal wydaje się, że byłoby lepiej, gdyby w ogóle nie brał udziału w grze”. Sane, który dołączył do Galatasaray latem 2025 roku na zasadzie wolnego transferu z Bayernu Monachium, ma za sobą mieszany pierwszy sezon w Stambule. Do tej pory nie spełnił wysokich oczekiwań, a początek jego drugiej kampanii również okazał się bardzo nieudany.

Blamaż i gorąca końcówka

Victor Osimhen, nigeryjski napastnik, przynajmniej ograniczył szkody. To on wyprowadził Galatasaray na prowadzenie w 53. minucie, ale przyjezdni z Corum szybko odpowiedzieli. Grek Alexandros Kyziridis, który zaledwie kilka dni wcześniej przeniósł się ze szkockiego Heart of Midlothian na północ Turcji, w 59. minucie doprowadził do remisu pięknym strzałem z dystansu. Zaledwie dwie minuty później Corum, które awansowało do drugiej ligi tureckiej dopiero w 2023 roku i świętuje w tym sezonie debiut w Süper Lig, niespodziewanie wyszło na prowadzenie 2-1. Kluczowy błąd popełnił stoper Galatasaray Davinson Sanchez. Jako ostatni obrońca w pojedynku z napastnikiem gości Jesusem Ramirezem, podał zbyt krótką piłkę do bramkarza Uğurcana Çakıra. Ramirez wykorzystał sytuację, zachował zimną krew wobec Sancheza i wychodzącego bramkarza, a następnie wykończył akcję lobem.

Galatasaray musiało się mocno postarać, aby uniknąć całkowitej klęski. Od 70. minuty mistrzowie mieli przewagę liczebną po tym, jak strzelec wyrównującej bramki dla Corum, Kyziridis, został wyrzucony z boiska za niebezpieczny faul. Bez żadnej potrzeby, zawodnik z pełną mocą wjechał korkami w ścięgno Achillesa Yunusa Akgüna w okolicach linii środkowej boiska, natychmiast zakrywając twarz dłońmi, wiedząc, co go czeka. Sędzia Batuhan Kolak słusznie pokazał Kyziridisowi czerwoną kartkę. Z przewagą jednego zawodnika gospodarze naciskali, ale na swoją nagrodę musieli czekać do tuż przed końcem. W 90. minucie Osimhen głową skierował do bramki dośrodkowanie Gabriela Sary z rzutu rożnego, ustalając wynik na 2-2. Po rozczarowującym otwarciu sezonu, głosy wzywające do kolejnych transferów wokół Galatasaray tylko się nasiliły. Trener Okan Buruk również dał do myślenia, mówiąc: „Ten tydzień jest ważny. Będziemy musieli dokonać nowych transferów w tym tygodniu. Zarówno pod względem liczebności składu, wewnętrznej konkurencji, jak i zawodników, którzy mogą przyjść z klubu… mamy wiele luk w ataku”. Trener dodał, że nadal potrzebne są „wzmocnienia na pozycjach za napastnikiem, w środku i na skrzydłach, zwłaszcza w ataku”.

W kontekście wzmocnień ofensywnych, Galatasaray podobno starało się o pozyskanie Gabriela Martinellego z Arsenalu, oferując nawet 45 milionów euro. Martinelli jednak, według doniesień, nie jest chętny do przeprowadzki do Süper Lig. Zainteresowanie klubu wzbudził również Ethan Nwaneri z Arsenalu, a także pojawiały się pogłoski o Rafale Leão z Milanu. Na razie kibice Galatasaray wciąż czekają na głośne transfery tego lata. Dotychczas dołączyło tylko dwóch nowych zawodników: pomocnik Lesley Ugochukwu, wypożyczony z Burnley, oraz młody talent Umut Erdem z drugoligowego Manisa FK. Corum natomiast, w przeciwieństwie do nich, już wydało stosunkowo dużo pieniędzy przed pierwszym sezonem w tureckiej elicie. Oprócz Kyziridisa, drugim strzelcem w remisie inauguracyjnym w Stambule był Ramirez, który również niedawno podpisał kontrakt z portugalskim CD Nacional. Łącznie Corum sprowadziło już 18 nowych zawodników.

Źródło: goal.com

Zobacz również