Czy zimowe okienko transferowe przyniesie rewolucję w defensywie AS Romy? Włoski gigant podobno obserwuje rynek Premier League, a jego oczy skierowane są na dwóch defensorów, którzy mogą zmienić barwy klubowe już na początku 2026 roku. Mowa o zawodnikach, których przyszłość w obecnych klubach wydaje się niepewna, a potencjalne przenosiny do Rzymu mogą być dla nich nowym, ekscytującym rozdziałem.
Axel Disasi – Niechciany w Londynie, pożądany w Rzymie?
Axel Disasi, 27-letni francuski obrońca, od dawna jest tematem transferowych spekulacji. Choć trafił na Stamford Bridge w 2023 roku za niemałą sumę 39 milionów funtów, jego pobyt w Chelsea wydaje się zmierzać ku końcowi. Pod wodzą Enzo Mareski, Disasi stał się częścią tak zwanego „bomb squadu”, czyli grupy zawodników, których przyszłość w klubie jest niepewna. Od 22 kwietnia 2025 roku, kiedy to wystąpił w przegranym meczu Aston Villi z Manchesterem City, Axel nie pojawił się na boisku w żadnym oficjalnym spotkaniu. Jego półroczne wypożyczenie do Aston Villi nie zakończyło się definitywnym transferem, pozostawiając Francuza w stanie profesjonalnego zawieszenia.
Renomowany dziennikarz Fabrizio Romano potwierdza, że Chelsea jest otwarta na sprzedaż Disasi, jednak wyklucza opcję kolejnego wypożyczenia. Powodem jest fakt, że klub wykorzystał już wszystkie dostępne miejsca na krótkoterminowe umowy dla zawodników spoza Wielkiej Brytanii. Informacje o dostępności Disasi dotarły już do AS Romy, Olympique Lyon oraz Paris FC. Portal Sky Sports sugeruje, że Disasi może być gotowy do odejścia już w styczniowym okienku transferowym. Jego dni w barwach The Blues wydają się policzone, zwłaszcza że nie został on zarejestrowany w pierwszej drużynie, a jego występy w zespole U21 miały na celu jedynie utrzymanie odpowiedniej kondycji fizycznej przed potencjalnym transferem.
Radu Drăgușin – Szansa na rozwój w Tottenhamie, czy ucieczka do Romy?
Drugim zawodnikiem, który znalazł się na celowniku AS Romy, jest Radu Drăgușin. Młody Rumun, choć cieszy się zainteresowaniem ze strony rzymskiego klubu, jego sytuacja w Tottenhamie jest nieco bardziej złożona. Spurs, podobno, poszukują wzmocnień na pozycji lewego stopera, co może oznaczać, że Drăgușin nie jest priorytetem w planach trenera Thomasa Franka. Klub z północnego Londynu posiada już pięciu środkowych obrońców, a dla Drăgușina, który niedawno wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją więzadeł krzyżowych, znalezienie miejsca w wyjściowym składzie może być trudne.
Drăgușin powrócił na boisko 28 grudnia, po blisko dziesięciu miesiącach przerwy, wychodząc z ławki rezerwowych w meczu przeciwko Crystal Palace. Trener Frank podkreśla radość z jego powrotu, ale jednocześnie przyznaje, że zawodnik potrzebuje jeszcze czasu na odzyskanie pełnej formy. „Na chwilę obecną, jestem po prostu szczęśliwy, widząc go na boisku. Był poza grą przez co najmniej dziewięć, dziesięć miesięcy. To dla niego ogromny krok, by wejść na boisko, za którym tak tęsknił. Dla mnie to najważniejsze,”" – powiedział Frank. W sprawie plotek transferowych dodał: „Mówiłem wam już miesiąc lub sześć tygodni temu, że potrzebuje więcej treningów, potrzebuje więcej minut w meczach z drużyną U21 i stopniowo stawał się coraz lepszy i sprawniejszy. Wszystko sprowadza się do tego, a jeśli chodzi o plotki, to są tylko plotki.”"
Choć dla Drăgușina może istnieć droga powrotu do pierwszego składu Tottenhamu, sytuacja Disasi w Chelsea wydaje się przesądzona. Oba kluby z Londynu, mając na uwadze potencjalne ruchy transferowe, mogą być skłonne do rozmów z AS Romą w nadchodzącym styczniowym okienku.


