TITLE: Real Madryt: Spektakularny początek sezonu, powtórka z 1999 roku EXCERPT: Jak 24 lata temu, Real Madryt rozpoczął nowy sezon La Liga od zwycięskiej bramki w ostatnich chwilach meczu. Jude Bellingham i Carlos Espí zapisali się w historii klubu.
W Realu Madryt nowy sezon La Liga zaczął się od prawdziwej dramaturgii. Podobnie jak miało to miejsce ćwierć wieku temu, Królewscy zapewnili sobie zwycięstwo w samych końcowych minutach, serwując kibicom niezapomniane emocje.
Powtórka z historii na otwarcie sezonu
Real Madryt wywalczył cenne zwycięstwo na stadionie Espanyolu, rozstrzygając pierwszą kolejkę hiszpańskiej ligi w ostatnich chwilach. Mecz zapowiadał się na remis 1-1, ale wtedy na scenę wkroczył Carlos Espí. Zmiennik pojawił się w kluczowym momencie, zapewniając Królewskim zwycięstwo w 89. minucie i 54. sekundzie. To nie był jednak pierwszy gol dla Realu. Jude Bellingham potrzebował zaledwie dziewięciu minut, aby zaznaczyć swoją obecność w inauguracyjnym meczu drugiego etapu panowania José Mourinho. Anglik kontynuował znakomitą formę, którą prezentuje od Mistrzostw Świata.
Espanyol nie zamierzał jednak łatwo oddać pola. Álex Calatrava wyrównał w 30. minucie, wykorzystując zamieszanie w obronie Realu Madryt i przywracając gospodarzy do walki, co skomplikowało zadanie przyjezdnym. Gdy gwizdek końcowy wisiał w powietrzu, Espí przesądził o wszystkim swoim późnym trafieniem, dając Realowi Madryt trzy bezcenne punkty na otwarcie kampanii. To zwycięstwo ma historyczną wagę, ponieważ, jak podaje Mister Chip, jest to dopiero drugie w historii Realu Madryt, które przyszło w pierwszej rundzie La Liga dzięki bramce strzelonej w ostatniej minucie lub po niej doliczonego czasu gry. Pierwsze miało miejsce 21 sierpnia 1999 roku, kiedy Real Madryt pokonał Real Mallorca w pierwszej kolejce La Liga dzięki bramce Raúla Gonzáleza w 90. minucie plus trzeciej minucie.


