Wstrząsające sceny po meczu Wolves z Crystal Palace, gdzie rasistowskie ataki spotkały młodego piłkarza, Tolu Arokodare. To gorzki przykład tego, jak daleko jeszcze do wolności od nienawiści w świecie sportu.
Tolu Arokodare, który dołączył do Wolves latem, rozegrał pełne 90 minut w przegranym 1:0 meczu przeciwko Crystal Palace. Po końcowym gwizdku, 25-letni zawodnik podszedł do kibiców gości, aby przeprosić za nieudany rzut karny. Niestety, ten gest skruchy nie wpłynął na hejterów, którzy postanowili obrzucać go rasistowskimi obelgami w mediach społecznościowych.
Nienawiść bez granic w internecie
Wolves opublikowali zrzuty ekranu z obraźliwymi komentarzami, opatrując je mocnym oświadczeniem: *Jesteśmy zbulwersowani licznymi przypadkami rasistowskiego znęcania się, ze strony wielu sprawców, skierowanymi przeciwko Tolu Arokodare w mediach społecznościowych po dzisiejszym meczu z Crystal Palace. Nie ma miejsca na rasizm – ani w piłce nożnej, ani online, ani nigdzie w społeczeństwie. Potępiamy to odrażające i niezgodne z prawem zachowanie w najostrzejszych możliwych terminach. Tolu ma nasze pełne i niezachwiane wsparcie. Żaden zawodnik nie powinien być poddawany takiej nienawiści tylko dlatego, że wykonuje swoją pracę. St


