Mecz towarzyski z Senegalem okazał się dla amerykańskiej drużyny narodowej mężczyzn (USMNT) kluczowym sprawdzianem przed nadchodzącym turniejem. Po dwóch porażkach z silnymi przeciwnikami, tym razem Amerykanie pokazali klasę, zwyciężając 3-2 i budując tym samym pewność siebie.
Choć ostateczny wynik może sugerować zaciętą walkę, sposób gry USMNT przez większość spotkania świadczył o ich dominacji. Kilka bramek zostało nieuznanych przez minimalne spalone, co pokazuje, jak niewiele dzieliło ich od jeszcze bardziej okazałego zwycięstwa. Mecz rozpoczął się znakomicie, już w siódmej minucie Christian Pulisic zanotował asystę przy bramce Sergino Desta. Sam Pulisic dołożył trafienie dwadzieścia minut później, czym rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące jego formy. Drużyna kontrolowała przebieg gry, z wyjątkiem krótkiego momentu groźnego ataku Sadio Mane, który pozwolił Senegalowi zdobyć bramkę kontaktową tuż przed przerwą.
Po zmianie stron trener zdecydował się na znaczną rotację w składzie, wprowadzając dziesięciu nowych zawodników. Mimo zmian, zespół nadal prezentował się solidnie, choć pojawiły się drobne niedociągnięcia w defensywie. Błąd Milesa Robinsona umożliwił Senegalowi wyrównanie, jednak amerykańska ofensywa nie zwalniała tempa. Ostatecznie udało się strzelić jedną bramkę, autorstwa Baloguna, ale warto zaznaczyć, że piłka kilkukrotnie trafiała w poprzeczkę, a kolejne sytuacje podbramkowe były bliskie finalizacji.
Ogólnie rzecz biorąc, był to występ pełen pozytywów, choć niepozbawiony błędów. Defensywa wymaga jeszcze dopracowania, a ofensywa musi być bardziej bezbłędna w kluczowych momentach. Niedzielny mecz dostarczył jednak powodów do optymizmu, dokładnie tego, czego drużyna potrzebowała na rozpoczęcie sezonu.
Warto wspomnieć o indywidualnych ocenach. Bramkarz zaprezentował kilka kluczowych interwencji, co z pewnością dodało mu pewności po ostatnich występach. Obrońcy również spisali się solidnie, choć momentami brakowało im płynności w grze. Christian Pulisic udowodnił, że jest w znakomitej formie, biorąc udział przy dwóch pierwszych bramkach i samemu wpisując się na listę strzelców. Jego gra była potwierdzeniem, że obawy o jego dyspozycję są już przeszłością.
Folarin Balogun zaimponował skutecznością, a jego współpraca z innymi zawodnikami ofensywnymi była kluczowa dla tworzenia zagrożenia pod bramką przeciwnika. Mimo pewnych błędów w defensywie, ogólny obraz gry USMNT był budujący. Zespół pokazał potencjał, który może zaprocentować w nadchodzących, decydujących spotkaniach.
„Głównym celem meczu było wyjście ze spotkania bez kontuzji. Ten występ był dodatkowym bonusem, ponieważ dwie różne jedenastki Pochettino zrobiły wiele, by wzbudzić zaufanie i podnieść morale.”
Christian Pulisic zanotował asystę przy bramce Desta i strzelił swojego gola w 20. minucie.


