Wszystkie aktualności

Potrójna Espresso znów razem! Kluczowe zmiany w kadrze USA

28 maja 2026 00:30 1 godz. temu
Potrójna Espresso znów razem! Kluczowe zmiany w kadrze USA
Źródło: goal.com

Powrót Swanson, Wilson i Rodman to nadzieja na dawne sukcesy. Emma Hayes stawia na nowe twarze i otwiera wyścig o pozycję bramkarki.

Powrót "Potrójnego Espresso" to bez wątpienia najważniejsza wiadomość z najnowszego powołania Emmy Hayes. Mallory Swanson, Sophia Wilson i Trinity Rodman po raz pierwszy od Igrzysk Olimpijskich w Paryżu znów zagrają razem w barwach reprezentacji Stanów Zjednoczonych. To właśnie ich współpraca nadawała atakowi USA tożsamość podczas ubiegłorocznych igrzysk, a ich wspólne chwile definiowały turniej.

Jednak nie jest to jedynie powrót do przeszłości. Żadna drużyna nie stoi w miejscu. Cykle Mistrzostw Świata przychodzą i odchodzą, igrzyska olimpijskie mijają, a życie toczy się dalej. Oczekiwanie, że zobaczymy dokładnie tę samą wersję "Potrójnego Espresso", która zachwycała w Paryżu, byłoby niesprawiedliwe. Swanson, Wilson i Rodman nadal są kluczowymi postaciami w ataku USWNT, ale ich obecna forma i sposób gry będą inne, ponieważ one same się zmieniły.

Powrót tej trójki jest planowany od 22 miesięcy. W poprzednim zgrupowaniu oglądaliśmy duet Rodman i Wilson. Tym razem do gry wraca Swanson, która przeszła urlop macierzyński i stopniowo wracała do formy po narodzinach córki Josie jesienią ubiegłego roku.

Hayes ogłosiła listę 26 zawodniczek, które udadzą się do Brazylii na dwa czerwcowe mecze przeciwko gospodyniom. Te spotkania będą kolejnym testem dla zawodniczek walczących o miejsce w podstawowej grupie Hayes przed listopadowymi eliminacjami do Mistrzostw Świata. Jednocześnie dadzą reprezentacji USA coś, czego nie miały od prawie dwóch lat: szansę na odbudowanie więzi, które kiedyś czyniły ich trójkę napastniczek tak groźną.

„Zdobyłyśmy złoty medal z tymi zawodniczkami, są to topowe zawodniczki, ale wspólnie musimy zacząć na nowo tworzyć ich połączenia, i jestem bardzo, bardzo podekscytowana tym faktem,” powiedziała Hayes mediom w środę.

Po raz ostatni Swanson, Wilson i Rodman dzieliły boisko podczas finału Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Na tamtym turnieju trio zdobyło łącznie 10 bramek, a Swanson strzeliła zwycięskiego gola w finale przeciwko Brazylii. Od tamtej pory USWNT miało poszczególne elementy "Potrójnego Espresso", ale nigdy całości.

Wilson wróciła do kadry w zeszłym zgrupowaniu po urlopie macierzyńskim, podczas gdy Rodman była praktycznie jedyną stałą zawodniczką przez większość okresu po igrzyskach. Teraz wraca również Swanson, co czyni to zgrupowanie kluczowym momentem dla odnowienia współpracy trójki napastniczek, które nie grały razem od blisko dwóch lat.

„Ta trójka napastniczek nie grała razem od finału olimpijskiego, to jest bardzo długi czas,” powiedziała Hayes mediom. „I nie możemy zmarnować ani jednej minuty. Absolutnie musimy wystawić najlepsze zawodniczki przy każdej nadarzającej się okazji.”

Jednak Hayes zaznaczyła również, że nie chodzi jedynie o ponowne wystawienie trójki na boisko i oczekiwanie powtórki z Paryża. Swanson, podobnie jak Wilson w poprzednim zgrupowaniu, wraca po urlopie macierzyńskim. W międzyczasie reprezentacja USA ewoluowała taktycznie.

„Mamy Mal, która wraca jako ostatnia i owszem, rywalizuje i wnosi wkład w grę Chicago, ale tak jak Sof [Sophia Wilson] w zeszłym zgrupowaniu, ogromnie ważne jest, aby wprowadzić je do środowiska, aby mogły odnowić więzi z koleżankami z drużyny,” powiedziała Hayes. „To jednak tylko jeden element, taktyczne rozwinięcia drużyny postępowały. Musimy więc wprowadzić je z powrotem w rytm, czy to w kontekście naszej komunikacji, naszego modelu gry, tego, co robimy z piłką, tego, co robimy bez piłki…”

Gdyby Swanson zagrała w meczu 6 czerwca, byłby to jej pierwszy występ w barwach USA od 604 dni. Hayes przyznała, że rozmawiała ze Swanson przed powołaniem i dała jej przestrzeń do podjęcia decyzji, czy jest gotowa na powrót do kadry. Odpowiedź, jak mówiła Hayes, była jasna.

„Naprawdę czuje, że jest w dobrym miejscu,” powiedziała Hayes. „Była gotowa grać, gotowa wnosić wkład w swoją drużynę. Naprawdę czuje, że jest teraz w dobrym rytmie z Josie, i to są te wszystkie rzeczy, których czasami nie doceniamy, jak wzorce snu, karmienia, trzeba wszystko to poukładać, a ona wie, że ma moje pełne wsparcie, cokolwiek będzie musiała zrobić. I tak bardzo, jak ja chciałam ją powołać na to zgrupowanie, w pełni uszanowałabym, gdyby nie była na to gotowa… ale ona była naprawdę gotowa.”

W kadrze nadal brakowało kilku ważnych zawodniczek. Sam Coffey, Naomi Girma i Catarina Macario prawdopodobnie znalazłyby się na liście, gdyby były zdrowe, a wszystkie trzy nadal są graczami, którzy mogą odegrać znaczącą rolę w planach Hayes na Mistrzostwa Świata.

„Czy uważam, że Sam Coffey, Naomi Girma i Cat Macario znalazłyby się w tym składzie, gdyby były sprawne i zdrowe? Tak, znalazłyby się. Ale nie można tak myśleć,” powiedziała Hayes. To było znajome przypomnienie ze strony Hayes: dostępność ma znaczenie. USWNT może powoływać tylko te zawodniczki, które są w pełni sił, co oznacza, że głębia składu jest nie tylko użyteczna, ale wręcz niezbędna.

„Nie sądzę, że nadejdzie taki moment, kiedy nasze najlepsze, topowe zawodniczki będą dostępne przez cały czas,” powiedziała Hayes. „Dlatego rozwój wszystkich innych, czy to zawodniczek, które przechodzą przez nasz młodzieżowy system reprezentacyjny do seniorskiej kadry…”

I tu na scenę wkracza Riley Jackson. 20-letnia pomocniczka mogłaby być kandydatką do drużyny U-23, ale z powodu niedostępności Coffey, Hayes uznała, że Jackson sprawdzi się jako kolejna „szóstka” na tym zgrupowaniu.

„Myślę, że Riley Jackson ma za sobą fantastyczny początek sezonu, a potrzebowaliśmy kolejnej zawodniczki na pozycję numer sześć, która pasuje do naszego modelu gry,” powiedziała Hayes. Dla Hayes, przypadek Jackson zaczyna się od piłki – nie tylko od tego, co z nią robi, ale jak spokojnie ją przyjmuje pod presją.

„Jedna rzecz jest jasna: Riley jest wszechstronną zawodniczką, nie ma co do tego żadnych wątpliwości,” powiedziała Hayes. „Potrafi przyjąć piłkę tyłem do bramki pod presją i budować akcję. Dla mnie to jest jakość numer jeden, prawda? Jeśli chcesz kontrolować mecz piłkarski, twoja szóstka musi być w stanie to zrobić, a ona potrafi.” Jackson po raz pierwszy znalazła się w profesjonalnym środowisku w 2022 roku, kiedy została zaproszona na trening z North Carolina Courage. Rok później podpisała profesjonalny kontrakt z klubem, rezygnując z gry w lidze uniwersyteckiej i przechodząc na zawodowstwo w wieku 17 lat. Była częścią systemu młodzieżowych reprezentacji USA od 14. roku życia i otrzymała swoje pierwsze seniorskie powołanie na początku tego roku. Jackson zadebiutowała w seniorskiej reprezentacji 27 stycznia podczas zwycięstwa USWNT 5-0 nad Chile.

*„Potrafi ją przyjąć, potrafi ją rozegrać. Potrafi również podbiec i wesprzeć piłkę z niższych pozycji, otworzyć grę i przełączyć ją, wszystkie te rzeczy

Źródło: goal.com

Zobacz również