Egipskie Piramidy wróciły ze Złota z Sudanu Południowego, pokonując Al-Merreikh Bentiu 1:0 w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów Afryki, ale z goryczą straty swojej gwiazdy na mecz rewanżowy.
Drużyna z Kairu, znana jako "Sky Blues", postawiła pewny krok w kierunku awansu do kolejnej rundy, po skromnym, lecz jakże ważnym zwycięstwie na Juba International Stadium. Zwycięskiego gola zdobył Mahmoud Saber w 30. minucie spotkania, pewnym strzałem z pola karnego, co było zasłużonym zwieńczeniem pierwszej połowy, w której Piramidy dominowały.
Po przerwie poziom gry nieco spadł, ale gospodarze, Al-Merreikh Bentiu, desperacko szukali sposobu na odrobienie strat. Ich próby obejmowały nawet gorączkowe protesty i otoczenie sędziego tuż przed 80. minutą, w nadziei na podyktowanie rzutu karnego, jednak arbiter pozostał niewzruszony.
Niestety, dla Piramid, końcówka spotkania przyniosła niepokojące wieści. Obrońca Mahmoud Marei otrzymał drugą żółtą kartkę w 89. minucie, co skutkowało czerwienią i wykluczeniem go z nadchodzącego meczu rewanżowego z powodu zawieszenia.
Rewanżowe starcie odbędzie się 24 października na Air Defence Stadium w Kairze.
Piłkarze Piramid nie mieli łatwego zadania w Dżubie, ale zdołali wywieźć cenne zwycięstwo.


