Finał Mistrzostw Świata w 2026 roku rozpoczął się od akrobacji YouTubera i zakończył się spektaklem, w którym piłka nożna zeszła na dalszy plan. Gianni Infantino obiecywał "104 Super Bowl", "największe wydarzenie ludzkie, społeczne i kulturalne, jakie ludzkość kiedykolwiek widziała". I rzeczywiście, Ameryka kocha swoje wydarzenia, a FIFA zorganizowała swoje ostateczne piłkarskie widowisko – odważne, nieco niepokojące, ale odpowiednio amerykańskie.
To było "FIFA World Cup, THE FINAL", a jego nazwa sugerowała kulminację. Dynamika między Lionelem Messim a Lamine Yamalem była aż zbyt kusząca, by ją zignorować. Czy po tym może być lepiej? Ikona w reklamie UNICEF-u, którą organizacja musiała potwierd


