Diego Simeone podjął zaskakującą decyzję, sadzając Juliana Alvareza na ławce rezerwowych podczas wyjazdowego meczu Atletico Madryt z Athletikiem Bilbao na stadionie San Mames. To czwarta kolejka La Liga, a taka decyzja trenera z pewnością wywołała dyskusję wśród kibiców.
Alvarez niedawno wrócił do treningów z Los Rojiblancos, a jego obecność w kadrze na mecz z Athletikiem była pewnym sygnałem. Jednak zamiast od razu posłać go do gry, Simeone zdecydował się umieścić napastnika wśród rezerwowych. Obok niego usiadł nowy nabytek, Jonathan David. Ta zmiana w wyjściowej jedenastce z pewnością nie umknęła uwadze obserwatorów.
Skład Atletico Madryt na to spotkanie prezentował się następująco: Jan Oblak, Marc Pubill, Alejandro Grimaldo, Marcos Llorente, David Hancko, Pablo Barrios, Alejandro Baena, Morten Hjulmand, Giuliano Simeone, Kang-in Lee, Ademola Lookman. Z kolei Athletic Bilbao wyszedł w następującym zestawieniu: Unai Simon, Aymeric Laporte, Yeray Alvarez, Yuri Berchiche, Jesus Areso, Beñat Gerenabarrena, Oihan Sancet, Nico Williams, Rober Navarro, Ruiz de Galarreta, Iñaki Williams.
Przed tym meczem Atletico Madryt zgromadziło 7 punktów w dotychczasowych rozgrywkach. Athletic Bilbao natomiast zdobył 3 punkty w trzech rozegranych dotąd meczach.
Warto zaznaczyć, że w kontekście taktycznych zawiłości, Simeone wielokrotnie udowadniał, że potrafi zaskoczyć rywali i zoptymalizować grę swojej drużyny w nieprzewidziany sposób. Czasami decyzja o posadzeniu kluczowego zawodnika na ławce może być częścią szerszego planu, mającego na celu utrzymanie świeżości w zespole lub przygotowanie do późniejszej fazy meczu.
Atletico Madryt miało 7 punktów przed tym spotkaniem.


