Wszystkie aktualności

Napięte pożegnanie Jamesa Tavaerniera z Rangers

13 maja 2026 20:30 1 godz. temu
Napięte pożegnanie Jamesa Tavaerniera z Rangers
Źródło: goal.com

Kapitan Rangers, James Tavernier, niemal stracił szansę na godne pożegnanie z klubem z powodu konfliktu z trenerem.

Napięcie wisiało w powietrzu, gdy James Tavernier, weteran prawego skrzydła, niemal stracił szansę na uroczyste pożegnanie z Glasgow Rangers. Wydawało się, że ostatni mecz na własnym stadionie będzie idealnym zwieńczeniem jego długiej kariery w klubie, jednak wydarzenia przybrały nieoczekiwany obrót.

Dramaturgiczne rozstanie kapitana

Konflikt wybuchł, gdy Tavernier dowiedział się, że nie znajdzie się w wyjściowym składzie na mecz z Hibs. Obrońca planował wykorzystać to spotkanie jako oficjalne pożegnanie w obecności rodziny. Po ostrej wymianie zdań z trenerem Dannym Rohlem, Tavernier podobno zwrócił się do kolegów z drużyny podczas przedmeczowego spotkania, po czym opuścił stadion. Początkowo wydawało się, że 34-latek nie pojawi się już na wieczornym spotkaniu, przekreślając tym samym zaplanowane pożegnanie na Ibrox. To napięcie pojawiło się zaledwie kilka tygodni po tym, jak Tavernier zaskoczył władze klubu ogłaszając swoją decyzję o odejściu. Chociaż klub przygotowywał się do rozmów kontraktowych, kapitan zdecydował się publicznie ogłosić swoje plany, co mogło dodać tarć do relacji, która w ostatnich tygodniach kampanii stawała się coraz bardziej napięta.

Porażka 3:1 z Celtikiem w derbach Starej Firmy w minioną niedzielę wydawała się punktem zwrotnym, gdy Rohl zdecydował się zdjąć kapitana z boiska podczas meczu. Tavernier został wyśmiany przez kibiców Celtiku, a wielu zwolenników „The Hoops” odniosło wrażenie, że był to jego ostatni występ w tych derbach. Ta decyzja wydaje się być preludium do dramatu, który rozegrał się przed meczem z Hibs.

Mimo początkowych doniesień o jego gniewnym opuszczeniu stadionu, sytuacja zmieniła się tuż przed pierwszym gwizdkiem. Tavernier pojawił się na Ibrox w ostatniej chwili, aby podziękować kibicom, którzy wspierali go od 2015 roku. Pojawił się na murawie, gdzie został ciepło przyjęty, a dołączając do legendy klubu, Johna Greiga, otrzymał specjalną prezentację upamiętniającą jego niezwykły wkład w rozwój klubu.

Emocje dnia były widoczne, gdy obrońca, który zdobył 144 bramki w 562 występach, ocierał łzy. Jako kapitan, który poprowadził drużynę do historycznego, 55. tytułu mistrzowskiego pod wodzą Stevena Gerrarda w 2021 roku, a także zdobył Puchar Szkocji i Puchar Ligi, jego status jako członka Galerii Sław został doceniony przez kibiców Ibrox, pomimo wewnętrznych tarć ze sztabem szkoleniowym.

Tavernier wcześniej wyjaśnił swoje powody odejścia w szczerym oświadczeniu dla fanów. Powiedział: Do fanów, moich kolegów z drużyny i wszystkich pracowników klubu. Po wielu przemyśleniach podjąłem decyzję, że to będzie mój ostatni sezon w klubie. Nie była to łatwa decyzja. Ten klub był ogromną częścią mojego życia i mojej rodziny przez ostatnie 11 lat. Dał mi tak wiele, zarówno na boisku, jak i poza nim, i od momentu przybycia zawsze starałem się dawać z siebie wszystko, aby reprezentować go we właściwy sposób.

Reflektując nad swoją kadencją jako lidera drużyny, dodał: Zaszczyt bycia kapitanem tego klubu od 2018 roku jest czymś, z czego zawsze będę niezwykle dumny. Wyprowadzanie tej drużyny na boisko, noszenie opaski i zaufanie w tej roli znaczyły dla mnie więcej, niż jestem w stanie opisać. Dzieliliśmy razem wzloty i upadki, a także kilka naprawdę niesamowitych chwil po drodze.

Źródło: goal.com

Zobacz również