Real Madryt zakończył okres przygotowawczy bez porażki, co z pewnością podbudowało morale drużyny przed pierwszym ligowym meczem. Trzy zwycięstwa i jeden remis to solidny wynik, który napawa optymizmem przed nadchodzącym starciem z Espanyolem.
Po wygranej nad Schalke, trener Jose Mourinho wyraził zadowolenie z postawy zespołu, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i kolektywnym. Podkreślił, że mimo różnic w gotowości między zawodnikami, którzy rozpoczęli przygotowania wcześniej, a tymi, którzy dołączyli później, taktyczne założenia stawały się coraz jaśniejsze.
Mourinho wyjaśnił, że gracze obecni od pierwszego dnia treningów zdążyli zaliczyć około 30 sesji i sześć meczów, podczas gdy nowi zawodnicy mieli za sobą zaledwie kilka treningów. Ta różnica w rytmie, entuzjazmie i wytrzymałości była naturalna. Mimo to, portugalski szkoleniowiec był przekonany o postępach taktycznych całego zespołu.
Docenił także talent swoich podopiecznych, zaznaczając, że na tym etapie skupia się na rozwoju grupy jako całości, a nie na indywidualnych ocenach. Dodał, że drużyna zaczęła imponująco pracować zarówno z piłką, jak i bez niej.
Szczególne uznanie zyskały nowe nabytki. Szybka integracja z intensywnym programem treningowym, często w wysokich temperaturach, nie była łatwa, jednak Mourinho podkreślił, że zawodnicy przybyli z pozytywnym nastawieniem i chęcią wpasowania się w zespół.
Dyskusja objęła również zarządzanie obciążeniem fizycznym i liczbą minut na boisku. Decyzje w tej kwestii, jak wyjaśnił Mourinho, opierały się na analizach naukowych i danych, uzupełnianych doświadczeniem sztabu szkoleniowego oraz wiedzą samych zawodników o ich ciałach. Drużyna dotarła do tego etapu sezonu w dobrej kondycji fizycznej.
Mecz z Schalke skłonił Mourinho do refleksji nad duchem panującym w szatni. Niektórzy zawodnicy wykazali chęć powrotu do treningów przed terminem, inni pojawili się ostatniego dnia okresu przygotowawczego. Dla trenera świadczyło to o prawdziwym zaangażowaniu i głodzie gry.
Już teraz drużyna zaczęła wyglądać jak jednolity organizm, zauważył Mourinho. Empatia i duch zespołu stały się widoczne, a entuzjazm nie ograniczał się już tylko do sztabu czy kibiców – zarazili się nim również sami piłkarze.
Podsumowując swoją ocenę, Mourinho ogłosił gotowość Realu Madryt do rozpoczęcia sezonu przeciwko Espanyolowi. Drużyna była „w bardzo dobrej formie”, co podkreślało nastroje optymizmu w klubie po okresie przygotowawczym bez ani jednej porażki.


