Młody egipski talent w Katalonii budzi ogromne emocje, a jego obecność w słynnej La Masii jest tematem wielu rozmów, zwłaszcza wśród fanów z Egiptu.
Hiszpańska gazeta Sport zwróciła uwagę na młodego egipskiego napastnika Hamzę Abdelkarima, określając go jako jedną z gwiazd akademii Barcelony w tym sezonie. Jego przybycie do klubu wywołało spore poruszenie, zwłaszcza w egipskich kręgach piłkarskich. Dziennikarze podkreślają, że Abdelkarim od samego początku zwracał na siebie uwagę, nie tylko jako pierwszy Egipcjanin reprezentujący barwy katalońskiego klubu, ale także jako klasyczny napastnik typu „numer 9”. Jest to pozycja rzadko spotykana w systemie La Masii, gdzie preferowane są inne style gry w ataku.
Sport dodaje, że Hamza posiada silną budowę fizyczną, mierząc ponad 1,90 metra wzrostu. Uważany jest za skutecznego napastnika z wyjątkowymi atrybutami fizycznymi. Niemniej jednak, potrzebował czasu na aklimatyzację, zwłaszcza że jego dotychczasowe doświadczenie zawodowe zdobywał wyłącznie w Egipcie, gdzie grał w pierwszej drużynie Al Ahly i występował w Lidze Mistrzów Afryki.
Informowano, że zawodnik podjął wiele starań, aby zadebiutować w barwach Barcelony. Musiał wrócić do Egiptu, aby sfinalizować pewne formalności, co opóźniło jego debiut do 8 marca, prawie dwa miesiące po dołączeniu do klubu. Jego oficjalne wejście na boisko miało miejsce w meczu drugiej ligi młodzieżowej przeciwko Huesce. Tam szybko zaznaczył swoją obecność, wywalczając rzut karny i strzelając bramkę. Mimo że Barcelona nie wygrała tamtego spotkania, był to szczególny moment w karierze zawodnika.
Od tamtego czasu Hamza wystąpił w kilku kolejnych meczach, choć nie udało mu się utrzymać tak imponującego poziomu, jaki zaprezentował podczas swojego debiutu. Rozpoczął w półfinale Pucharu Króla w kategorii młodzieżowej w Lugo, a następnie zaliczył swój ostatni, 30-minutowy występ w przegranym meczu przeciwko Dam 21 marca.
Dziennik zauważył, że jego nieobecność w ostatnim meczu przeciwko Nastic wzbudziła pewne pytania, szczególnie biorąc pod uwagę, że Ajay Tavares po raz pierwszy wystartował w meczu, który zakończył się poważnym incydentem i jego przewiezieniem do szpitala po zderzeniu ze ścianą stadionu. Jednak Sport wyjaśnił, że nieobecność egipskiego napastnika wynikała z drobnej kontuzji mięśniowej, która uniemożliwiła mu grę. Zawodnik nie dołączył również do swojej reprezentacji narodowej podczas przerwy międzynarodowej, ale został zauważony na trybunach, obserwując mecz Barcelony B przeciwko Sant Andreu.
Raport potwierdził, że kontuzja nie wydaje się poważna i nie wykluczy go z gry na długo. Niemniej jednak, uniemożliwiła mu udział w meczu, w którym Barcelona odniosła dramatyczne zwycięstwo dzięki bramce Alexa Gonzáleza strzelonej w 93. minucie, co utrzymuje drużynę w walce o czołowe miejsce w Premier League Młodzieży obok Espanyolu. Dziennik zakończył swój raport stwierdzeniem, że czas trwania nieobecności zawodnika pozostaje niejasny, chociaż oczekiwania sugerują, że mógłby wrócić w ciągu jednego do dwóch tygodni, pod warunkiem normalnego przebiegu rekonwalescencji.


