Leo Messi znów udowodnił, dlaczego jest legendą, strzelając gola zaledwie kilka chwil po tym, jak pojawił się na boisku. Argentyna pokonała Islandię 3:0, a występ kapitana rozwiał wszelkie wątpliwości co do jego kondycji przed zbliżającym się turniejem.
Powrót na boisko po przerwie bywa trudny, ale nie dla Lionela Messiego. Argentyński kapitan, wchodząc na murawę w 70. minucie meczu, potrzebował zaledwie chwili, by wpisać się na listę strzelców. Strzał z rzutu karnego był natychmiastowy, a jego forma po wejściu na boisko w meczu z Islandią była imponująca. Ten gol, jego 911. w karierze klubowej i reprezentacyjnej, a zarazem 117. dla Argentyny, tylko potwierdził jego status najstarszego strzelca w historii reprezentacji.
Spotkanie z Islandią było kluczowym sprawdzianem formy fizycznej dla gwiazdy Interu Miami. Messi, który niedawno zmagał się z urazem uda, pokazał, że jest w pełni gotowy do gry. Jego obecność na boisku uspokoiła tysiące kibiców, którzy przybyli do Auburn w Alabamie, by zobaczyć swojego idola w akcji. Zanim Leo wszedł na boisko, Valentin Barco otworzył wynik w ósmej minucie, a Thiago Almada dołożył trzeciego gola, przypieczętowując dominację Argentyny.
Obawy o stan zdrowia Messiego narastały po meczu Interu Miami, gdzie był widziany, jak trzyma się za lewe udo. Ta sytuacja wzbudziła lęk, że kontuzja mięśnia dwugłowego uda może pokrzyżować jego plany udziału w prawdopodobnie ostatnim turnieju mistrzowskim w karierze. Jednak rehabilitacja przebiegła zgodnie z planem, mimo opuszczenia wcześniejszego meczu towarzyskiego. Pokonanie ostatnich 20 minut przeciwko Islandii bez widocznego dyskomfortu, pozwoliło Messiemu odłożyć problemy z kondycją na bok, tuż przed rozpoczęciem rywalizacji.
Po bezpiecznym pokonaniu Islandii, uwaga Argentyny skupia się na pierwszym meczu grupowym. Obrońcy tytułu rozpoczną swoją drogę do obrony pucharu 16 czerwca przeciwko Algierii. Powrót Messiego do strzelania bramek i płynne poruszanie się po boisku będzie ogromnym wzmocnieniem mentalnym dla drużyny, która pragnie powtórzyć sukces z Kataru.
Trener Scaloni wielokrotnie podkreślał, jak kluczowy jest 38-letni zawodnik, wykraczając poza swoje umiejętności taktyczne. Nazwał jego wpływ niezwykle ważnym. Dodał: Nie tylko w szatni, kiedy jest na boisku, wszystko, co przekazuje swoim kolegom, atmosfera, którą wokół siebie tworzy, jest czymś niesamowitym. Z ich liderem w pełni sił i formy, Argentyna pozostaje głównym faworytem nadchodzącego turnieju.
Leo Messi strzelił swojego 911. gola w karierze w wieku 36 lat, co czyni go najstarszym strzelcem w historii reprezentacji Argentyny.


