Meksyk i Anglia łączy nić porozumienia, która rozwijała się od momentu, gdy Javier „Chicharito” Hernández podpisał kontrakt z Manchesterem United. Inni podążali jego śladem w Premier League, przede wszystkim Raúl Jiménez, a jedno z najcenniejszych międzynarodowych zwycięstw El Tri, złoty medal olimpijski w piłce nożnej w 2012 roku, miało miejsce na stadionie Wembley. Javier „Vasco” Aguirre nigdy nie ukrywał swojego podziwu dla angielskiej piłki nożnej. Choć w swojej karierze osiągnął niemal wszystko, jedno marzenie zawsze pozostawało nieosiągalne: trenowanie w Premier League. Teraz, na Mistrzostwach Świata, zmierzy się z Anglią w meczu ukształtowanym przez tę długoletnią fascynację i przez wiarę, którą Meksyk zbudował podczas historycznej passy. El Tri pędzi naprzód. Cztery zwycięstwa, cztery czyste konta i miejsce wśród niewielkiej grupy drużyn, które rozpoczęły Mistrzostwa Świata od wygrania pierwszych czterech meczów bez straty bramki. Przed Meksykiem tylko Brazylia w 1986 roku i Włochy w 1990 roku dokonały tego wyczynu. Aguirre z ufnością rotował składem, dając drużynie rytm turniejowy, którego Juan Carlos Osorio szukał w 2018 roku, kiedy Meksyk odpadł z Brazylią w 1/8 finału. Tym razem czuć różnicę. Meksyk gra na najwyższych obrotach, a Julián Quiñones prowadzi zespół, notując cztery udziały przy bramkach – trzy gole i jedną asystę, wyrównując rekord Luisa „Matadora” Hernándeza z 1998 roku. W niedzielę Quiñones może stanąć na czele. Liczby w obronie są równie uderzające. W tym roku Meksyk stracił tylko dwie bramki. Dodi Lukébakio z Belgii i Petar Stanić z Serbii to jedyni gracze, którzy strzelili bramkę El Tri w tym roku.
Droga Alvarado do sukcesu i meksykańska dyscyplina
Ścieżka Alvarado niemal niespodziewanie zbliżyła go do Manchesteru City. Jako nastolatek, przechodząc przez szeregi Celaya, podróżował do Anglii na młodzieżowe testy i trenował obok przyszłych gwiazd, takich jak Phil Foden, Jadon Sancho i Brahim Díaz. Talent wydawał się wystarczający, ale transfer nigdy nie doszedł do skutku. Alvarado opowiada tę historię z humorem, wspominając, że City wybrało Fodena, podczas gdy on czekał na dokumenty z Meksyku, w tym dowód adresu i dokumenty tożsamości rodziców. W rzeczywistości szansa ta była również skomplikowana przez ograniczenia w międzynarodowych transferach nieletnich, co zmusiło Alvarado do powrotu do domu i budowania kariery w Celaya, Pachuca, Necaxa, Cruz Azul i Chivas. Te Mistrzostwa Świata dały Alvarado scenę, ku której budowała się jego kariera. W tym turnieju miało miejsce kilka wyjątkowych momentów dla Meksyku, a jego występy należą do najlepszych. Po czterech meczach prowadzi w El Tri z 10 stworzonymi szansami i już stał się meksykańskim graczem z największą liczbą asyst w pojedynczych Mistrzostwach Świata, mając na koncie trzy. El Piojo, „Pchła”, jest najbardziej niezawodnym łącznikiem Meksyku między pomocą a atakiem. Pytanie brzmi, czy przyszłość Alvarado ostatecznie zaprowadzi go za granicę. Ma 27 lat, jest w szczycie formy i gra jak ktoś, kto wciąż ma do napisania kolejny rozdział. Włochy nie uczestniczą w tych Mistrzostwach Świata, ale Meksyk zadbał o to, by nie zapomnieć o swojej dyscyplinie taktycznej. El Tri nie próbuje stać się Włochami, ani nie powinno. Najlepsze meksykańskie drużyny zawsze niosły swój własny, emocjonalny puls. Ale ta wersja zyskała zimniejsze sumienie defensywne, które pomogło im uniknąć straty bramki przez cztery mecze. Ta edukacja ma jasną twarz w Johan Vásquez. Jego lata w Serie A wyostrzyły obrońcę, który już posiadał meksykańskie cechy rywalizacji i odwagi, ale teraz gra z cierpliwością kogoś ukształtowanego w lidze, gdzie każdy krok ma znaczenie. W Genoi musiał bronić głęboko, czytać dośrodkowania i przetrwać długie okresy bez piłki. To jest szkoła, której Meksykowi często brakowało: nie tylko obrona z sercem, ale obrona z wyczuciem czasu. Jest w tym również pewne dziedzictwo. Rafa Márquez, obecnie asystent trenera Aguirre, późno w swojej karierze trafił do Włoch do Hellas Verona, jakby wciąż chciał uzyskać dodatkową warstwę edukacji taktycznej po Barcelonie. Pep Guardiola zrobił coś podobnego po odejściu z Barcelony, przechodząc przez Brescię i Romę, aby przyswoić inne interpretacje gry. Włochy od dawna są szkołą wyższą dla piłkarskich umysłów, czterokrotnego mistrza świata, gdzie obrona jest traktowana nie jako odwrót, ale jako inteligencja. Ta interpretacja defensywy może okazać się decydująca przeciwko Anglii.
Angielskie gwiazdy i meksykański plan
Atak Anglii nie był tak bardzo kolektywną maszyną, jak gwarancją dwójki zawodników. Harry Kane już strzelił pięć bramek w czterech meczach, a Jude Bellingham dodał dwa gole i asystę, dając Thomasowi Tuchelowi najjaśniejszą drogę przez turniej: Kane do wykańczania, Bellingham do ciągnięcia zespołu naprzód, gdy gra się zacina. Ostrzeżenie przyszło w meczu z Ghaną. Ten remis pokazał, jak niewygodnie Anglii może być, gdy przeciwnik zamyka środek, odcina Kane'a od czystych podań i zmusza Bellinghama do samodzielnego rozwiązywania zbyt wielu problemów. Nawet w zwycięstwie 2-1 nad Demokratyczną Republiką Konga, kiedy Kane uratował Anglię późnym dubletem, odczucie było takie samo: Anglia ma gwiazdy zdolne rozstrzygać mecze, ale jeszcze nie płynność drużyny, która potrafi kontrolować każdą fazę. To, czego doświadczą w Meksyku, nie będzie przypominać meczu z Ghaną. Wysokość, kibice i meksykańska krawędź defensywna będą wymagały najlepszej wersji Anglii, nie tylko wykończenia Kane'a czy siły Bellinghama. Jeśli aspirują do tego, by pójść na całość w tych Mistrzostwach Świata, będą musieli udowodnić dlaczego na Estadio Azteca i zdobyć awans do ćwierćfinału w Miami. Patrząc wstecz, marcowy mecz towarzyski Meksyku z Portugalią nabrał większego znaczenia. W tamtym czasie był to kolejny test wysokiego poziomu przed Mistrzostwami Świata. Teraz wygląda na jeden z najjaśniejszych punktów przygotowań do tego starcia w 1/8 finału. W tym meczu Aguirre miał okazję przetestować detale przeciwko jednemu z faworytów turnieju, wiedząc, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż droga Meksyku do fazy pucharowej doprowadzi do Anglii. Dało mu to wgląd w to, jak pewni gracze reagowali na elitarny talent, szybkość i kontrolę. Armando „Hormiga” González prawie strzelił zwycięskiego gola, podczas gdy Brian Gutiérrez był najbardziej niebezpiecznym graczem ofensywnym El Tri. Álvaro Fidalgo zadebiutował w Meksyku, a Obed Vargas wniósł równowagę do środka pola. Ten mecz stał się punktem odniesienia. Wyjściowy skład Meksyku przeciwko Portugalii to Raúl „Tala” Rangel