Real Madryt znalazł się pod ostrzałem po drugiej z rzędu porażce w derbach Madrytu z Atletico, przegrywając 1:2. Pojawiły się głosy o kryzysie, który sięga znacznie głębiej niż kontrowersyjne decyzje sędziowskie, które tak rozwścieczyły graczy i kibiców "Królewskich".
Klauzula Makélélé: Czas spojrzeć na grę, nie na sędziego
Claude Makélélé, były zawodnik Realu Madryt, zabrał głos, kierując bezpośredni komunikat do graczy i trenera Jose Mourinho. Podkreślił, że szukanie winy w błędach sędziowskich nie powinno odwracać uwagi od problemów widocznych na boisku. Według niego, drużyna "nie ma zrozumienia ani jasnych pomysłów".
"Nie szukajcie w sędziach kozłów ofiarnych," powiedział Makélélé. "Nie ma zrozumienia między zawodnikami, ani między zawodnikami a trenerem. Mourinho musi z nimi porozmawiać." Były reprezentant Francji dodał, że zespół jest "słaby", brakuje mu "planu gry", "niczego nie ma". "Musimy wymagać od nich więcej," apelował.
Dla Makélélé problem Realu Madryt nie leży w pojedynczych decyzjach czy serii błędów podczas derbowego spotkania. Chodzi o to, co drużyna prezentuje na murawie, o brak strategii i planów, które pozwoliłyby narzucić własny styl gry. Jego sugestia była jasna: przyjrzyjcie się występowi na boisku, a nie pracy sędziego. "Problem nie leży w sędzim, jest wyraźny niedostatek w drużynie, a na boisku brakuje jasnych pomysłów i planów." Wszystko to dzieje się, gdy Real Madryt udaje się na przerwę reprezentacyjną po derbowej klęsce, a krytyka ich gry pod wodzą Mourinho narasta z każdym dniem. W tym samym czasie Barcelona umacnia się na czele tabeli, wyprzedzając "Królewskich" o sześć punktów.


