W dramatycznym starciu z Senegalem, które zapewniło Belgii awans, Romelu Lukaku podjął zaskakującą, lecz przemyślaną decyzję. Choć był oczywistym kandydatem do wykonania rzutu karnego w końcówce dogrywki, napastnik ustąpił miejsca koledze z drużyny, tłumacząc to swoim stanem psychicznym.
Gdy głowa odmawia posłuszeństwa
Decydujący moment nadszedł w samej końcówce dogrywki, kiedy Belgium otrzymała szansę na przypieczętowanie zwycięstwa z rzutu karnego. Mimo że Romelu Lukaku to kluczowy zawodnik i pierwszy wykonawca jedenastek w kadrze, sam przyznał, że czuł się psychicznie wyczerpany. Zamiast ryzykować, postanowił oddać szansę komuś innemu. Jak sam wyjaśnił po meczu, „Chciałem strzelać, ale wciąż przechodzę przez trudne chwile psychicznie i wolałem, żeby Youri go wykonał. Nie liczę się ja; liczy się drużyna, która musi wygrać.” Ta szczerość napastnika pokazuje, jak ważna jest dla niego jedność zespołu i wspólny cel.
Trudności, o których mówi Lukaku, mają swoje korzenie w jego ostatnim sezonie w Napoli. Były gracz Chelsea spędził na boisku zaledwie 64 minuty w całym sezonie, co z pewnością wpłynęło na jego rytm i pewność siebie. Belgia była bliska odpadnięcia, przegrywając 0:2, ale w 86. minucie Lukaku zdobył bramkę kontaktową. Tielemans wyrównał trzy minuty później, doprowadzając do dogrywki. Po chaotycznym, ale ostatecznie zwycięskim meczu, Lukaku żartobliwie stwierdził, że ma już dość takich nerwowych spotkań. „Przepraszam, że tak to ujmę, ale mieliśmy wielkie jaja. Dokładnie tego potrzeba w meczach tej rangi. Szczerze mówiąc, mam już dosyć tych zapierających dech w piersiach gier,” powiedział, nawiązując do pamiętnego powrotu Belgii z mistrzostw świata w 2018 roku przeciwko Japonii.
Teraz Belgia zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału, podtrzymując nadzieje na mistrzostwach świata w spektakularnym stylu. Drużyna Rudiego Garcii liczy na budowanie pewności siebie po tym zwycięstwie. Jedność w zespole wydaje się silniejsza niż kiedykolwiek po tym trudnym doświadczeniu. „To zwycięstwa potrzebne, by jeszcze bardziej zjednoczyć grupę. To najpiękniejsza rzecz, dla fanów i dla nas samych,” dodał Lukaku.
Wygrana Belgii z Senegalem, mimo trudności, pokazała siłę ducha zespołu.