Legenda Liverpoolu, John Barnes, zaskoczył odważną deklaracją: klub posiada wystarczające zasoby wewnętrzne, by poradzić sobie z odejściem legendarnego Mohameda Salaha, bez konieczności dokonywania letnich transferów. Mimo problemów z ofensywą w minionym sezonie, Barnes stanowczo odrzuca ideę szaleńczych wydatków na rynku transferowym.
Barnes podkreśla, że nadmierne wydatki rzadko są odpowiedzią na problemy taktyczne. Były skrzydłowy wyraził swoje przekonanie, że obecny skład jest w stanie sprostać wyzwaniom pod wodzą Arne Slota. "Rozwiązaniem problemu nie jest po prostu sprowadzanie nowych zawodników, ponieważ mamy już graczy na pokładzie" – powiedział w rozmowie dla Betfred. "Jeśli ktoś nowy przyjdzie, to co zrobimy z [Alexandrem] Isakiem, [Hugo] Ekitike i Rio Ngumohą, który pnie się w górę? Moim zdaniem nie musimy nikogo sprowadzać, ponieważ musimy pracować z tym, co mamy."
Legendarny piłkarz uważa, że kluczem jest odpowiednie zbalansowanie i dopasowanie zespołu. Barnes zauważył powiązania z Jarrodem Bowenem, sugerując, że zainteresowanie nim wynikało z degradacji West Ham United. "Myślę, że to, co już posiadamy, jest wystarczające i jestem pewien, że wszyscy mogą się zjednoczyć i współpracować" – dodał.
Komentując decyzję Slota o wystawieniu egipskiego skrzydłowego w jego ostatnim meczu na Anfield, Barnes przyznał, że holenderski szkoleniowiec postąpił słusznie. "Salah odchodzi, więc jeśli by zostawał, mogłoby być inaczej, ale skoro odchodzi, to było dobrze dla wszystkich, że Mo pożegnał się na wysokim poziomie" – stwierdził. Barnes dodał jednak, że uważa, iż Salah popełnił błąd, mówiąc i czyniąc to, co zrobił. "Jeśli przeanalizujesz to, co powiedział Mo, twierdzi on, że każdy menedżer Liverpoolu musi być podporządkowany sposobowi gry Jürgena Kloppa jako coś niepodlegającego negocjacjom, co jest bzdurą. Każdy menedżer w Liverpoolu musi powiedzieć, że robi to po swojemu, a nie po drodze Jürgena, więc dla Mo, by mówić, że 'heavy metal football' jest niepodlegający negocjacjom, jest szalone i absurdalne, więc popełnił błąd, mówiąc to. Myślę, że Arne Slot był większym człowiekiem, dając Mo godne pożegnanie za bycie wspaniałym sługą."
Liverpool musi nawigować przez kluczowe letnie okno transferowe, skupiając się na ewolucji ofensywy, podczas gdy Slot buduje swoją tożsamość po odejściu Kloppa, bez swojego głównego talizmanu. Holenderski taktyk stoi przed trudnym zadaniem ożywienia linii ataku, która w minionym sezonie ligowym okazała się nieskuteczna, zajmując piąte miejsce. Potrzebne jest natychmiastowe podniesienie poziomu przez obecny skład. W obliczu wymagającego kalendarza przedsezonowego, uwolnienie pełnego potencjału bocznych stref gry wewnątrz drużyny zdeterminuje zdolność "Czerwonych" do podjęcia skutecznej walki o czołową czwórkę w nadchodzącym roku. Arne Slot musi znaleźć sposób na wykorzystanie talentów, które już ma do dyspozycji.


