Mikel Arteta, wracając na Emirates Stadium w grudniu 2019 roku, przejął stery w klubie, który mierzył się z presją dorównania legendarnemu Arsene'owi Wengerowi. Choć początkowo nie miał doświadczenia w prowadzeniu sztabu trenerskiego, szybko odnalazł się w wymagającej roli, doprowadzając drużynę do zdobycia Pucharu Anglii w 2020 roku, a następnie Tarczy Wspólnoty.
Przez kolejne lata, mimo odbudowy pozycji Arsenalu jako realnego kandydata do tytułu, zespół kilkukrotnie kończył sezon na drugim miejscu, ustępując Manchesterowi City i Liverpoolowi. Pojawiały się pytania o mentalność drużyny i zdolność Artety do triumfu w najważniejszych rozgrywkach. Odpowiedź nadeszła w sezonie 2025-26, kiedy to klub zdobył pierwsze mistrzostwo Anglii od czasów "Invincibles". Dodatkowo, drużyna dotarła do finału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się z Paris Saint-Germain.
W obliczu tych sukcesów, naturalnie pojawia się pytanie o przyszłość Mikela Artety, którego obecny kontrakt wygasa latem 2027 roku. Czy potencjalne zwycięstwo w Lidze Mistrzów skłoni go do poszukiwania nowych wyzwań? Ray Parlour, były zawodnik Arsenalu, jest innego zdania. Podkreśla on, jak wiele klub przeszedł od początku kadencji Artety i jak ważne było zaufanie, jakim go obdarzono. „Nie zgodziłbym się z tym. Myślę, że to, dokąd doprowadził klub, trudności, z jakimi borykali się od początku, fakt, że klub przy nim pozostał. Pamiętam rozmowy z Edu i to, jak klub trwał. Myślę, że fakt, że byli w stanie przez to przejść i odnieść sukces, jest tym, co wszyscy będą cenić.” – powiedział Parlour.
Współprzewodniczący Arsenalu, Josh Kroenke, jasno zaznaczył, że przedłużenie kontraktu z Artetą jest „najwyższym priorytetem”. Zarząd klubu oraz wierni kibice liczą na to, że 44-letni szkoleniowiec, podobnie jak Arsene Wenger, stanie się długoletnią ikoną na ławce trenerskiej. Zapytany o to, czy Arteta może dorównać 22-letniemu stażowi Wengera, Parlour dodał: „Dlaczego by nie i dlaczego oni by nie chcieli? Stabilność, którą dał Arsenalowi, to część DNA Arsenalu i dała im platformę do walki i bycia kandydatem w każdej konkurencji.”
Arteta sam unika dyskusji na temat swojej przyszłości, skupiając się na obecnych celach klubu. Zapewniał wielokrotnie, że temat ten zostanie poruszony dopiero po zakończeniu sezonu. Finał Ligi Mistrzów w Budapeszcie będzie symbolicznym zwieńczeniem tej pamiętnej kampanii, a kibice mają nadzieję, że po potencjalnym sukcesie na Węgrzech, pojawią się również dobre wieści dotyczące kontraktu szkoleniowca. Arsenal w tym sezonie, przy wsparciu nowego dyrektora sportowego Andrei Berty, wykazał się znakomitą konsystencją, co pokazuje, jak dobrze zarządzany jest klub.


